proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

{module_contentholder,name="reklama750"}
{module_contentholder, name="wrz14_U70"}

29 WRZ 19:40

{module_contentholder, name="wrz14_U71"}

PIOTR Z. MAREK

{module_contentholder, name="wrz14_U76772"}

ŹRÓDŁO: DAIMLER

{module_contentholder, name="wrz14_U88"}
Mercedes-Benz
Future Truck 2025

>

W 2025 roku widok takiej ciężarówki nie będzie nikogo dziwił. Mercedes przekonuje, że maszyny popełniają mniej błędów, nie mają momentów zapomnienia, nie reagują emocjonalnie w oparciu o nastrój i kondycję, ale zachowują się przewidywalnie.

Podczas międzynarodowych targów pojazdów użytkowych w Hanowerze zadebiutował prototyp Mercedes-Benz Future Truck 2025, prezentujący wygląd i rozwiązania techniczne, które Mercedes definiuje jako dalekobieżną ciężarówkę przyszłości. W ciągu najbliższych 10 lat pojazdy takie mogłyby autonomicznie poruszać się drogami szybkiego ruchu.

Możliwości zakamuflowanego prototypu Future Truck 2025 zaprezentowano latem tego roku, o czym pisaliśmy już w lipcu. Pokazy z prędkościami do 80 km/h odbyły się w warunkach realnego ruchu na autostradzie A14 nieopodal Magdeburga w Niemczech. Teraz jednak Mercedes-Benz odsłania nadwozie i wnętrze ciężarówki, a jest co podziwiać.

Producent tłumaczy, że nie chodzi o nowy model pojazdu, ale raczej o kluczowy element systemu transportowego przyszłości. W rezultacie wprowadzenia ciężarówek tego typu wzrośnie wydajność transportu i poziom bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu, w dalszym stopniu spadnie zużycie paliwa oraz emisja spalin. Usprawnienie płynności ruchu przyczyni się do wzrostu średniej prędkości transportu – bez konieczności podnoszenia istniejących ograniczeń.

Mercedes-Benz poszerzył zakres działania istniejących systemów wspomagających i połączył je w system "Highway Pilot", który w rzeczywistych warunkach umożliwia autonomiczną jazdę autostradami. Opracowany  został w ramach inicjatywy "Shaping Future Transportation" – kształtowania przyszłości transportu. Inicjatywa ta ma na celu ochronę m.in. zapewnienie najwyższego możliwego poziomu bezpieczeństwa oraz wzmocnienie łączności z inteligentnymi systemami zarządzania.

Zarówno na zewnątrz, jak i w kabinie prototyp symbolizuje wielki skok naprzód względem klasycznych aut ciężarowych. Projektanci skorzystali z możliwości, jakie zapewniają im przyszłe regulacje i wydłużyli przedni pas, który zyskał płynne opływowe kontury, a miejsce konwencjonalnych lusterek zajęły kamery. Na postoju, gdy jednostka napędowa jest wyłączona, wydaje się że z przodu brakuje niektórych oczywistych elementów, takich jak lampy. Gdy jednak Future Truck 2025 budzi się do życia wraz z uruchomieniem silnika, przedni pas rozświetlają zjawiskowe diody LED.

Podczas ręcznego prowadzenia lampy świecą na biało, zaś po włączeniu programu autonomicznego zmieniają barwę na niebieską i zaczynają intensywnie pulsować, by zakomunikować innym uczestnikom ruchu aktualnym tryb jazdy.

Kabiny seryjnych, dalekobieżnych samochodów ciężarowych Mercedes-Benz wyróżniają się osobną sekcją prowadzenia pojazdu oraz odpoczynku. W nowej ciężarówce pojawi się także specjalnie zaprojektowane, komfortowe i funkcjonalne miejsce do pracy podczas jazdy autonomicznej. Znajdziemy tam obszerne powierzchnie drewniane pokrywające podłogę i kokpit, które podkreślają przytulną atmosferę i kontrastują z ciemnymi okładzinami w strefie pracy.

Czytelny panel instrumentów ma osobne wyświetlacze wskaźników oraz obrazu z kamer zastępujących lusterka wsteczne. Elementy konsoli pokryto skórą, a po zmroku nastrój zapewnia system pozbawionego odblasków oświetlenia. Podczas jazdy w trybie autonomicznym kierowca może obrócić swój fotel o 45 stopni w prawo i przyjąć zrelaksowaną pozycję. Do komunikacji ze światem służy mu przenośny tablet, służący do przeglądania dokumentów, planowania dalszych etapów wyjazdu, akceptacji zamówień i ustalania szczegółów najbliższego postoju.

Kluczowym elementem wyposażenia jest inteligentny system "Highway Pilot", który działaniem przypomina autopilota w samolocie. Korzysta ze współpracy z innymi samochodami oraz infrastrukturą, współpraca ta nie determinuje jednak jego działania.

Po wjechaniu na autostradę kierowca zajmuje odpowiedni pas i osiąga 80 km/h. Następnie aktywuje system "Highway Pilot" – wówczas pojazd przełącza się w tryb autonomiczny. Ciężarówka przemieszcza się niezależnie od sytuacji na drodze czy innych uczestników ruchu i nie wymaga pojazdu pilotującego. Jeśli system wykryje z przodu inny pojazd, automatycznie dostosuje do niego prędkość w granicach dopuszczalnego limitu i zachowa bezpieczny dystans.

Aby to osiągnąć zespół czujników radarowych w dolnej części przedniego pasa skanuje drogę w zakresie dalekich i bliskich odległości. Pierwszy sensor ma 250 m zasięgu i kąt detekcji 18 st., a drugi – 70 m zasięgu i kąt detekcji 130 st. Obszar przed ciężarówką śledzi także kamera stereoskopowa umieszczona za przednią szybą, nad wspornikiem deski rozdzielczej. Obecnie jest tam zabudowana kamera mono, z której korzysta opcjonalny układ kontroli pasa ruchu. Zasięg kamery stereoskopowej wynosi 100 m, jej poziomy kąt widzenia to 45 st., a pionowy – 27 st. Rozpoznaje ona pojedyncze i podwójne pasy, pieszych, poruszające się i nieruchome obiekty oraz stan nawierzchni. Reaguje na wszystko, co kontrastuje z tłem, i jest w stanie precyzyjnie mierzyć odległości. "Czyta" również informacje na znakach drogowych, a w ramach wspomagania jazdy autonomicznej – także znaki poziome.

Nawierzchnia po lewej i prawej stronie ciężarówki jest monitorowana przez czujniki radarowe zainstalowane po bokach, zlokalizowane przed zespołem tylnej osi. Czujniki mają 60 m zasięgu i kąt detekcji 170 st. Połączone czujniki rejestrują wszystkie poruszające się i nieruchome obiekty w pobliżu ciężarówki. Informacje te przetwarzane są za pomocą wydajnego, wielordzeniowego procesora w centralnym komputerze, który generuje obraz całego obszaru z przodu i po bokach ciężarówki.

System "Highway Pilot” współpracuje także z sieciami V2V oraz V2I. W niedalekiej przyszłości każdy pojazd wyposażony w takie rozwiązanie będzie w trybie ciągłym przesyłać informacje do otoczenia. Komunikacja pomiędzy pojazdami jest standaryzowana, a jej zasięg ma promień około 500 m. Pojazdy informują się wzajemnie o manewrach, mogą więc reagować na nie z wyprzedzeniem. Im więcej wzajemnych komunikatów, tym płynniejsza i bardziej dynamiczna odpowiedź na sytuację na drodze. W idealnych warunkach nieprzerwany strumień informacji opisuje warunki drogowe daleko w przód.

V2I oznacza, że wszystkie te sygnały są przesyłane również do zewnętrznych odbiorców, takich jak centra kontroli ruchu. Te mogą w rezultacie elastycznie reagować, na przykład poprzez zmianę limitu prędkości lub uruchomienie dodatkowych pasów ruchu. Wiadomości można przekazywać także w drugą stronę, do pojazdów – przykładowo, z informacją o robotach drogowych. Wszystkie dane w odpowiedniej chwili informują kierowcę o sytuacji w miejscach, które znajdują się poza zasięgiem wzroku.

Jedno z najbardziej interesujących pytań w temacie jazdy autonomicznej dotyczy horyzontu czasowego przewidzianego na jej wdrożenie. W kwestiach czysto technicznych jest to możliwe w ciągu około 5 lat. Okres ten odpowiada cyklom rozwojowym aut osobowych, w przypadku których wprowadzenie jazdy autonomicznej datuje się na rok 2020.

Ze względu na bardziej złożony zakres czynników samochody ciężarowe potrzebują więcej czasu. Realistyczna implementacja technologii możliwa jest w ciągu 10 lat, również ze względu na konieczne do uregulowania kwestie prawne. W toku są już dalsze zmiany Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym z 1968 roku, parafowanej i wdrożonej przez niemal wszystkie kraje Europy. Jedna z jej podstawowych zasad brzmi: kierowca musi mieć kontrolę nad pojazdem przez cały czas, bez względu na okoliczności.

Poza dopuszczeniem do ruchu niezbędne będzie także zdefiniowanie innych aspektów prawnych, takich jak odpowiedzialność za naruszenia przepisów drogowych czy wypadki, których nigdy nie da się całkowicie wyeliminować. To samo odnosi się do ubezpieczeń i odpowiedzialności za produkt. Do określenia pozostaje również kwestia tego, jak pogodzić nowe modele pracy i profile zawodowe z obecnymi, sztywnymi przepisami dotyczącymi czasu jazdy oraz odpoczynku.

Realistyczna implementacja technologii możliwa jest w ciągu 10 lat

ZOBACZ TAKŻE

comments powered by Disqus