PIOTR Z. MAREK

27 STY 22:00

Mandat za przekroczenie prędkości o 51 km/h od 760 zł do 1140 zł

Posłom nie podoba się też niska sprawność systemu egzekwowania pieniędzy z mandatów – tylko 30%. Chcą, by mandat z fotoradaru stacjonarnego zawsze płacił właściciel pojazdu, ale bez punktów karnych. Punkty dawać będzie jedynie policja, która ma obsługiwać fotoradary przenośne.

 

Posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli u Marszałka Sejmu projekt ustawy. Po wprowadzeniu zmian kierowca będzie musiał liczyć się z wyższymi mandatami za przekroczenie prędkości. Problemem była też niska skuteczność pobierania pieniędzy z mandatów, co wynika ze skomplikowanej procedury nakładania kar. Wg nowego projektu mandaty za fotoradary stacjonarne mają być nakładane w drodze administracyjnej, co dla rządu oznacza wyższą skuteczność ściągania należności. W tym przypadku nie można jednak nakładać punktów karnych.

Posłowie wymyślili, że rozwiązaniem na zwiększenie wysokości mandatu jest powiązanie wysokości kary z wysokością średniej krajowej podawanej przez GUS za ubiegły rok. Rozwiązało by to również problem corocznego ustalania wysokości mandatów w taryfikatorze.

Oznacza to, że wg nowych przepisów gdy przekroczymy prędkość do 10 km/h, najniższy mandat będzie wynosił 1,5% średniej krajowej – ok. 60 zł. Za przekroczenie do 20 km/h zapłacimy minimum 3% – 120 zł. Gdy będziemy poruszać się szybciej niż to dozwolone o 30 km/h, kara wyniesie 5% – 200 zł. Za przekroczenie do 40 km/h ustawodawca przewidział mandat wynoszący 9% średniego wynagrodzenie – 350 zł. Za przekroczenie prędkości od 41 do 50 km/h będzie to już 14%, czyli 540 zł. A jeżeli policja zatrzyma nas na łamaniu ograniczenia prędkości o więcej niż 51 km/h, oddamy państwu 20% wynagrodzenia, ok. 760 zł.

Posłowie zaplanowali także, by piraci nagminnie łamiący ograniczenia prędkości liczyli się z dotkliwszymi karami. Osoba złapana na przekroczeniu czwarty raz i więcej (w ciągu roku), będzie karana grzywną wyższą o 50%. To oznacza, że recydywista łamiący ograniczenie o więcej niż 51 km/h zostanie ukarany mandatem już nie 760 zł, a 1140 zł. Dodatkowo projekt zawiera propozycję, aby piraci drogowi szalejący z terenie zabudowanym karani byli mandatem dwukrotnie wyższym, niż stawka bazowa.

Dlaczego mandaty pójdą w górę? Posłowie tłumaczą, że podniesienie kar za przekraczanie dozwolonej prędkości zwiększy bezpieczeństwo na drogach. Jako argument stawiają duża różnicę między mandatami w Polsce, a tymi za zachodnią granicą. Przeciwnicy projektu przypominają, że mandaty na Zachodzie są wprawdzie wyższe ale i zarobki w znaczący sposób przewyższają te które obserwujemy w Polsce.

{module_contentholder, name="sty15_U94683"} {module_contentholder, name="sty15_U94682"}

ZOBACZ TAKŻE

comments powered by Disqus