Piotr Lisowski

27 Paź 13:40

Nowy Cactus

najwspanialszy samochód świata będzie jeszcze bardziej wspaniały!

Na szczęście Citroën postanowił nie kończyć produkcji jednego z dziwniejszych, ale też fajniejszych samochodów ostatnich lat i zdecydował się na spory lifting. Design to tylko jedna z rzucających się w oczy cech tego auta, bo Cactusa wyróżnia przede wszystkim nieprawdopodobny stosunek mocy do masy i przestronności nadwozia. Dotąd najmocniejsza wersja auta miała 110 KM i ważyła zaledwie 1 tonę - przy długości 4,16 m! To sprawiało, że auto było jednocześnie bardzo dynamiczne i bardzo oszczędne. A nowa wersja będzie miała aż 130 KM.

GŁÓWNA

PRAWY PAS

WSPÓŁPRACA

INSTAGRAM

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

{module_contentholder,name="reklama750"}

Oczywiście tytuł to tylko moja opinia, ale myślę że dzięki temu auto stanie się jeszcze bardziej dynamiczne i oszczędne. Nowa wersja zostanie wyposażona w silnik generujący 130 KM, znany już m.in. z innych modeli PSA. Turbodoładowana benzyna ma 3 cylindry i pojemność 1.2 litra. Silnik ma 230 Nm przy 1750 obr./min, ale jazda nim sprawia wrażenie, jakby momentu było jeszcze więcej. W ofercie prawdopodobnie znajdzie się także 100 konny diesel 1.6 BlueHDI z momentem obrotowym 254 Nm oraz słabsze odmiany benzynowej wersji 1.2, w tym bez turbodoładowania.

Choć w poprzednim Cactusie na komfort zawieszenia trudno było narzekać, nowa wersja ma być pod tym względem znacznie lepsza. Producent w informacji prasowej napisał o zawieszeniu tak: "(...) które skutecznie tłumią nierówności nawierzchni i dają wrażenie podróżowania jak na latającym dywanie". Nie brzmi jak prawdziwość, zobaczymy w praktyce. W każdym razie nowa technologia zawieszenia nazywa się Progressive Hydraulic Cushions (PHC), co oznacza obecność progresywnych ograniczników hydraulicznych i podobno przekłada się na ponadprzeciętny w segmencie komfort tłumienia nierówności.

Z zewnątrz delikatnie zmienił się przód, panele AirBump na drzwiach zamontowano stanowczo niżej, niż w poprzedniku. Z tyłu pojawiły się nowe reflektory LED z efektem 3D, które w przypadku innych modeli PSA wyglądają na żywo naprawdę dobrze. Trudno też narzekać na kolorystykę, bo nowego Cactusa będzie można wybierać spośród 31 różnych kombinacji. Jest m.in. 9 kolorów nadwozia oraz 4 pakiety z akcentami kolorystycznymi. Do tego wnętrze występuje w 5 różnych tonacjach.

Citroën wspomina także o nowych fotelach Advanced Control, które mają oferować wyższy komfort. Poświęca też akapit o dodatkowej izolacji akustycznej i lepszemu wyposażeniu. Niestety wygląda na to, że w kwestii tylnych szyb nic się nie zmieniło - wciąż są tylko uchylane. Wiadomo także, że pojawiła się nawigacja z obsługą korków na żywo TomTom Traffic, a także obsługa Android Auto i Apple Car Play. Oznacza to, że na ekranie samochodu można wyświetlić m.in. Spotify, Map Google, czy Waze.

Ceny nie są znane, ale można się spodziewać, że nie będą specjalnie wyższe od obecnej generacji Cactusa. Najtańszy model startuje od 49 990 zł. Jest to wersja z 82 konnym silnikiem benzynowym 1.2 litra. Za odmianę 110 KM trzeba zapłacić już od 63 590 zł do 72 590 zł - zależnie od wyposażenia. Na diesla o mocy 100 KM trzeba przygotować od 61 990 zł do 78 590 zł. Premiera ma się odbyć w 1 kwartale 2017 roku.