{module_contentholder, name="paz16_U248826_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="paz16_U248827_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="paz16_U248828_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="paz16_U248829_BP_infinity"}

Piotr Lisowski

18 PAŹ 19:50

Wg kontroli BSW w Policji drogówka prawie nie bierze łapówek

Podczas gdy przyjęcie łapówki na drodze w 2014 roku stanowiło 81% wszystkich przypadków korupcji w Policji, w 2015 roku było to już tylko 35%. Zdarzało się przekazywanie danych kierowców do agentów ubezpieczeniowych, aranżowanie stłuczek, a łapówki sięgały 100 tys. zł.

 

{module_contentholder,name="reklama750-300"}

Biuro Spraw Wewnętrznych twierdzi, że policjanci niemal nie biorą już łapówek. W 2015 roku stanowiły one tylko 20% (162 przypadki) z wszystkich popełnianych przestępstw przez funkcjonariuszy, podczas gdy rok wcześniej było to aż 44%. Dwa lata temu odsetek policjantów chętnych do przyjęcia pieniędzy był jeszcze większy - 57%. Ale to jeszcze nic w porównaniu z rokiem 2010, kiedy BSW wiedziało o 1317 przypadkach łapówkarstwa.

Z raportu wynika też, że aż 35% przestępstw korupcyjnych w 2015 roku popełnianych jest przez drogówkę i kierowców. Oznacza to spadek aż o 46% w porównaniu do roku 2014, kiedy policjanci pilnujący porządku na drogach generowali aż 81% łapówkarskich statystyk. Co ciekawe z 2013 na 2014 rok statystyki spadły tylko o 11%.

Najczęściej próba przekupienia funkcjonariusza dotyczyła przekroczenia prędkości, braku przeglądu, czy jazdy po alkoholu. Zdarzały się jednak przypadki brania łapówek za przekazywanie danych osób z wypadków oraz stłuczek agentom ubezpieczeniowym. Policjanci tworzyli też fikcyjną dokumentację zdarzeń drogowych, których nigdy nie było. Odnotowano również udane próby aranżowanych stłuczek.

Większość łapówek nie była wysoka - 50-100 zł. Odnotowano m.in. przypadek 35 letniej kobiety, która za jazdę z 1,2 promila zaproponowała 50 zł oraz "imprezę towarzyską". Byli też policjanci, którzy "zgubili" dokumenty dotyczące nałożonych punktów karnych za 3 butelki wódki i… kurczaki.

Z drugiej strony łapówkarskich widełek jest m.in. kobieta z Aleksandrowa Łódzkiego, która za 1,6 promila w wydychanym powietrzu zaproponowała 5000 zł. Ponadto pijany traktorzysta z Rybnika oferował 20 tys. zł, zaś trójmiejski kierowca Audi Q7 chciał wręczyć policjantom 100 tys. zł z powodu sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.

Według BSW policjanci przestają przyjmować łapówki ze względów moralnych lub ze strachu przed wpadką. Spowodowane jest to karą wynoszącą do 8 lat pozbawienia wolności, a w przypadku korzyści znacznej wartości - 12 lat. Karane jest nie tylko obietnica łapówki, ale też jej żądanie - niezależnie od jej wysokości i inicjatora.

ZOBACZ TAKŻE

FACEBOOK.COM/LEFTLANEPL

{module_contentholder, name="paz16_U247068_BP_infinity"}

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

{module_contentholder,name="reklama300"}