{module_contentholder, name="mar14_U70"} {module_contentholder, name="mar14_U71"} {module_contentholder, name="mar14_U88"}

PIOTR Z. MAREK

1 KWI 13:45

NIK twierdzi, że z biopaliwami nam nie wyszło

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała dziś raport, z którego wynika że z biopaliw w naszym kraju nic nie wyszło. Co więcej wdrażanie biopaliw wymagało od podatników dopłacenia 4 mld zł do ulg, co w żaden sposób nie zwiększyło popytu i zainteresowania na biopaliwa ciekłe produkowane w Polsce. W naszym kraju już od są od 2004 roku wykorzystywane zwykłe paliwa z domieszką biokomponentów do 5%. Stosowanie większej ilości biokomponentów wymaga jednak dostosowania silników, a wg NIK takie auta obecnie oferują głównie szwedzkie firmy samochodowe.

Celem programu prowadzonego przez resort gospodarki była popularyzacja biopaliw ciekłych w transporcie. W tym celu wprowadzono m.in. obowiązek wykorzystywania biopaliw w administracji rządowej oraz niższe opłaty za korzystanie ze środowiska. NIK twierdzi, że pozostałe trzy punkty – strefa dla transportu ekologicznego, zwolnienia z opłat za parkowanie i preferencje na zakup pojazdów na biopaliwa – nie zostały zrealizowane.

NIK podkreśla, że tylko 4,6% samochodów kupionych przez administrację publiczną było wyposażone w silniki przystosowane do spalania biopaliw. Co ciekawe żadnego takiego auta nie miał resort gospodarki, który jest odpowiedzialny za program promujący biopaliwa. Ponadto od 2011 roku zaledwie czterech rolników zadeklarowało produkcję biopaliw ciekłych na własne potrzeby. Dodatkowo na terenach wiejskich jest coraz mniej miejsc pracy związanych z produkcją biokomponentów oraz biopaliw ciekłych.

Ponadto NIK dodaje, że "Polskie firmy nie są konkurencyjne na rynku - koszty wytworzenia biokomponentów w naszym kraju są wyższe niż ceny, które można za nie uzyskać. Wytwórcy nie wykorzystują w pełni swoich mocy przerobowych i nie tworzą nowych miejsc pracy na terenach wiejskich.”

Problem polega na tym, że Polska była zobowiązana do osiągnięcia minimalnego udziału biokomponentów, który w 2012 roku miał wynieść 6,65 %, a wyniósł 5,79 %. Ponadto do 2020 roku wykorzystywanie energii odnawialnej w transporcie ma wynosić 10 % i może być problem z jego osiągnięciem.

Z raportu wynika także, że „Polska do tej pory nie wprowadziła przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych, które są niezbędne do wykonania unijnej dyrektywy 2009/28/WE w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych”. Termin minął już w grudniu 2010 roku, zaś Komisja europejska po bezskustecznych monitach wniosła pozew przeciwko Polsce i domaga się nałożenia kary w wysokości ponad 133 tys. euro dziennie. Zarzuty KE dotyczą jednak nie tylko paliw ciekłych, ale również pozostałych spraw związanych z rozwojem energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii.

ŹRÓDŁA:

NIK.GOV.PL

MOTO.WP.PL

comments powered by Disqus