ZIEMOWIT ZIEMKIEWICZ

18 MAJ 17:20

NIK: większość gmin nie zapewnia bezpieczeństwa w „gimbusach”

Główne zarzuty to stan autobusów: uszkodzone oświetlenie, zużyte opony oraz płyny wyciekające z silnika. Kontrolerzy donoszą także o wypuszczaniu dzieci na drugą stronę jezdni w miejscu z ograniczoną widocznością i bez pomocy dorosłych. Tylko jedna ze skontrolowanych gmin spełniała wszystkie wymagania NIK.

 

 

 

NIK skontrolował wielkopolskie gminy pod kontem zapewnienia bezpiecznego przejazdu najmłodszym uczniom. Tylko do jednej z kontrolowanych samorządów Najwyższa Izba Kontroli nie miała zastrzeżeń. Reszta wykazywała dużą beztroskę w podejściu do bezpiecznego przewozu dzieci do szkoły.

Obowiązek zapewnienia dowozu dzieci do przedszkola lub szkoły w określonych sytuacjach spoczywa na urzędzie gminy. Bezpłatny transport i opieka przysługują np. wszystkim dzieciom uczęszczającym do „zerówek” (czyli pięciolatkom, objętym obowiązkowym wychowaniem przedszkolnym), a także niepełnosprawnym uczniom szkół podstawowych i gimnazjów. NIK skontrolowała sześć z wielkopolskich gmin, które organizowały dowóz dzieci.

Tylko w jednym przypadku nie było zastrzeżeń do władz samorządowych. Na pochwałę zasługuje gmina Kwilcz, która jako jedyna z sześciu skontrolowanych prawidłowo realizowała wszystkie zadania związane z dowozem dzieci do szkół. Pięć pozostałych samorządów co prawda zapewniło dzieciom i uczniom dowożonym do przedszkoli i szkół bezpłatne gimbusy, jednak kontrolerzy NIK przy udziale przedstawicieli Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Poznaniu stwierdzili nieprawidłowości. Najpoważniejsze zarzuty dotyczyły stanu technicznego pojazdów i jakości opieki nad dziećmi.

Szczególnie naganne przykłady wskazane przez kontrolerów to przypadki przewożenia dzieci niesprawnymi pojazdami, ujawnione w dwóch gminach. W jednej z nich autobus miał niesprawne światła cofania i oświetlenie tablicy rejestracyjnej, a z przewodów wyciekały płyny eksploatacyjne. W kolejnym przypadku pojazd miał uszkodzone ogumienie, wyciek płynów, uszkodzoną podłogę w części pasażerskiej, zepsute mocowania foteli oraz uszkodzony układ jezdny.

Kontrolerzy NIK mieli zastrzeżenia także do jakości opieki nad uczniami podczas przejazdów. W Ostrowie Wielkopolskim opiekunowie i kierowcy pojazdów dowożących dzieci nie wiedzieli, ilu uczniów znajdowało się pod ich opieką, ani ilu uczniów powinno wysiąść w poszczególnych punktach. W tej samej gminie, uczniowie samodzielnie przechodzili na drugą stronę jezdni tuż przed autobusem, w miejscu ograniczającym widoczność zarówno uczniom, jak i innym użytkownikom drogi.

fot. Wikimedia Commons

fot. Wikimedia Commons

{module_contentholder, name="maj15_U94683"} {module_contentholder, name="maj15_U94682"}

ZOBACZ TAKŻE

comments powered by Disqus