{module_contentholder, name="maj14_U70" ice:editable="content"} {module_contentholder, name="maj14_U71" ice:editable="content"} {module_contentholder, name="maj14_U88" ice:editable="content"}

PIOTR Z. MAREK

8 MAJ 15:10

NIK: Miejski monitoring to głównie narzędzie… Straży Miejskiej!

Z kontroli wynika, że monitoringi miejskie służą przede wszystkim do wystawiania mandatów za złe parkowanie. Rozboje, włamania oraz kradzieże to jedynie 5% wszystkich rejestrowanych zdarzeń.

Najwyższa Izba Kontroli sprawdzała jak działa monitoring w polskich miastach. Inspektorzy twierdzą, ze chcieli się dowiedzieć czy miasta potrafią zachować równowagę pomiędzy troską o bezpieczeństwo, a prawem do obywatela do ochrony wolności i prywatności. Kontrola trwała w latach 2010-2013, a jej wyniki… nie są zbyt optymistyczne.

Okazuje się, że poważne przestępstwa jak rozboje, włamanie, kradzieże, niszczenie mienia stanowią… 5 % wszystkich zarejestrowanych zdarzeń. W 1/3 miast monitoring ujawniał przede wszystkim przypadki nieprawidłowego parkowania.

W raporcie pozytywnie wyróżnia się Warszawa. Policja dostała informacje o niemal połowie zarejestrowanych zdarzeń. W pozostałych miastach było to średnio 25 % wszystkich zdarzeń. W przypadku stolicy zgłoszenia dotyczyły głównie włamań, pobić, rozbojów oraz kradzieży, co wg NIK świadczy o prawidłowym usytuowaniu kamer. Pochwały dostał także Radom, gdzie nieprawidłowe parkowanie stanowiło zaledwie 6 % wszystkich zarejestrowanych zdarzeń.

NIK stwierdził jednak wiele nieprawidłowości. W 20% skontrolowanych miast dane osobowe obserwowanych były zabezpieczone w nieodpowiedni sposób – miały do nich dostęp osoby postronne. Połowa miast prowadzących miejski monitoring nielegalnie przetwarzała dane osobowe, a zbiory nie były zgłaszane do GIODO. Ponadto ponad połowa miast nie miała całodobowej obserwacji obrazu z kamer. Oznaczało to, że gdy coś się stało… nikt tego nie widział.

Jakby tego było mało w połowie miast operatorzy musieli jednocześnie obserwować obraz ze zbyt wielu kamer. To powodowało że ich praca była nieskuteczna. Najgorzej pod tym względem wypadł Zamość. Tutaj na jednego pracownika przypadało nawet… 80 kamer! W Poznaniu wynik był nieco lepszy – do 69 kamer na jednego pracownika. Tymczasem wg NIK percepcja człowieka pozwala na obserwowanie obrazu z góra 16 różnych kamer. Z tego wywiązała się jedynie Warszawa i Radom.

Ponadto NIK zwraca uwagę na brak przepisów prawa, które wskazywałyby instytucję nadzorującą funkcjonowanie monitoringów miejskich. Inspektorzy podkreślają, że system monitoringu powinien zwiększać bezpieczeństwo obywateli bez naruszania podstawowych praw obywatelskich.

ŹRÓDŁA:

NIK.GOV.PL

MOTO.WP.PL

comments powered by Disqus