PIOTR Z. MAREK

11 CZE 14:45

Volkswagen zdradza szczegóły dotyczące Passata B8

Pod maską zostanie zamontowany nowy silnik 2.0 TDI generujący 240 KM oraz 500 Nm. Auto ma być przeprojektowane i wyposażone w reflektory typu Full LED, a w środku znajdziemy wielki wyświetlacz LCD o przekątnej 12,3”!

Mija właśnie 41 lat odkąd Volkswagen zaprezentował pierwszą generację Passata, a do dzisiaj auto sprzedało się w liczbie 22 mln egzemplarzy. Choć coraz trudniej się doliczyć, obecnie dostępna generacja tego modelu. Wersja B7 pojawiła się na rynku w roku 2010. Oznacza to, że w przyszłym roku doczekamy się kolejnej generacji oznaczonej symbolem B8. Atmosferę zaczyna podgrzewać sam Volkswagen, który publikuje kolejne informacje i zdjęcia na temat nowego modelu.

Passat 2015 (B8) ma zadebiutować w październiku podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu. Auto powinno przejść większe zmiany, o czym świadczą m.in. zupełnie nowe reflektory LED. Nowy model powinien wyglądać zgrabniej i mieć więcej miejsca dla pasażerów. Wszystko dzięki większemu rozstawowi osi przy zachowaniu podobnej długości całego samochodu. Nowy Passat ma być pierwszym modelem bazującym na przedłużonej platformie MQB. Jest ona już teraz wykorzystywana przez nową Octavię i Golfa MK7. W przyszłości, w przedłużonej wersji, trafi także do większych modeli – Touran i Tiguan. Efekt jej zastosowania – masa własna Passata B8 niższa o 85 kg od poprzednika.

Dużo ciekawych zmian zajdzie pod maską. Oferta będzie początkowo zawierać silniki od 120 KM do 280 KM. Szczególną uwagę Volkswagen przykłada do nowej jednostki z napisem TDI, która ma duże szanse stać się silnikiem kultowym. Najmocniejsza wersja TDI będzie miała 2 litry pojemności, a dzięki systemowi bi-turbo wygeneruje 240 KM oraz 500 Nm już od 1750 obr./min. Zużycie paliwa ma przy tym nie przekraczać 5 litrów na 100 km. Jednostka ma współpracować z 7-biegową skrzynią DSG. TDI w najmocniejszej wersji będzie dostępne tylko w kombinacji z napędem na 4 koła. Zwolennicy rozwiązań benzynowych będą mogli zdecydować się m.in. na ekonomiczny i ekologicznym model hybrydowy. W jego skład wejdzie silnik 1.4 TSI, który z motorem elektrycznym wygeneruje 208 KM oraz 400 Nm.

W kabinie znajdzie się m.in. gigantyczny ekran LCD o przekątnej 12,3”, czyli ponad 30 cm. Nie jest to może tak wielki ekran jak w Tesla S (ten ma 17”), ale niewiele będzie się od niego różnił. Ekran ma znaleźć się zamiast prędkościomierza i obrotomierza. Zastąpi wszystko, co zazwyczaj znajduje się w tym miejscu. System ma być interaktywny, co oznacza że gdy np. uruchomimy nawigację, prędkościomierz i obrotomierz zostaną zmniejszone, by lepiej widzieć trasę podróży. Jedyne sprzętowe kontrolki jakie zostaną będą dotyczyły bezpieczeństwa – np. światła awaryjne.

Ponadto auto ma zostać wyposażone w drugi ekran, umieszczony na konsoli centralnej. Wyświetlacz ma dysponować wyższą rozdzielczością, czyli będzie wyraźniejszy. System – z uwagi na szybszy procesor –ma także uruchamiać się szybciej i działać zauważalnie płynniej. Nie zabraknie obsługi też Google Maps z widokiem 360 stopni, czyli Street View. Możemy spodziewać się także wersji CC, ale nie wcześniej niż w roku 2016. Pojawi się również model „shooting brake”, czyli połączenie kombi z bardziej opadającym dachem jak w wersji CC.

{module_contentholder, name="cze14_U70" ice:editable="content"} {module_contentholder, name="cze14_U71" ice:editable="content"} {module_contentholder, name="cze14_U88" ice:editable="content"}
comments powered by Disqus