Opłaty za składki OC cały czas rosną, a ubezpieczyciele nadal kombinują, jakby tu najmniej wypłacić poszkodowanemu. Stosują w tym celu różne zabiegi. Często kierowcy w konfrontacji z armią wyszkolonych pracowników firm ubezpieczeniowych rozkładają ręce i przyjmują wypłaty zaniżonych kwot. A wystarczy tylko wiedzieć, co możemy zrobić w takiej sytuacji. Powstaje więc pytanie: jak uzyskać odszkodowanie OC i co zyskamy oprócz pieniędzy?

Nie jest żadną tajemnicą, iż ubezpieczyciele proponują poszkodowanym zaniżone odszkodowania. Zwłaszcza w Warszawie problem dotyczy większości rozpatrywanych spraw. Wiedzą, iż znaczny odsetek kierowców przyjmie kwotę bezsporną, bo często nie zna się na przepisach oraz nie wie, jak walczyć o należne mu pieniądze. Dla firmy ubezpieczeniowej to czysty zysk! Sprawa powinna jednak wyglądać zupełnie inaczej, bo skoro płacimy wysokie składki, to należy nam się pełne odszkodowanie.

Zaniżone odszkodowania w Warszawie – na czym polega problem?

Aby zrozumieć dokładnie problem zaniżonych odszkodowań w Warszawie warto zadać sobie w tym miejscu kilka istotnych pytań:

  • Dlaczego firma ubezpieczeniowa zakłada, że będziemy naprawiać samochód przy użyciu części używanych, czy też zamienników i takie pozycje wprowadza do kosztorysu?
  • Dlaczego analitycy w swojej wycenie biorą pod uwagę ceny z warsztatu pana Zbyszka, a nie z autoryzowanych serwisów?
  • Dlaczego rzeczoznawca ocenia szkody w kilka minut pod naszym domem, bez szczegółowego sprawdzenia uszkodzeń?

Odpowiedź, niestety, jest prosta: tak jest taniej, a firma chce nam wypłacić jak najmniej pieniędzy, aby na nas jak najwięcej zarobić. Nikt nie może jej tego zabronić, ale skoro należy nam się przykładowo 10 tys. złotych, to powinniśmy je dostać, a nie zadowalać się 3 razy mniejszą kwotą, bo tak obliczył sobie ubezpieczyciel i tak mu pasuje. Wcale nie musimy się zgadzać z jego zdaniem.

Przede wszystkim mamy prawo dostać pieniądze na zakup nowych części, nawet gdy są one bardzo drogie. Nie powinno nas w ogóle obchodzić, że ubezpieczyciel stwierdził, iż nasze już były używane i miały kilka lat, a często padają takie argumenty.

Po pierwsze: rzeczoznawca to nie wyrocznia!

Należy pamiętać, że ta pierwsza wycena po wizycie rzeczoznawcy nic nie znaczy. Zresztą, tak naprawdę to co może w kilka minut zobaczyć przysłany pracownik? Tylko zewnętrzne uszkodzenia.

A często, aby dokładnie zbadać szkodę, trzeba zajrzeć głębiej, zdemontować różnego rodzaju elementy karoserii. Takie rzeczy robi się u mechanika, a nie na podwórku czy parkingu, bo potem po zdjęciu zderzaka okazuje się, że połamane są również mocowania czy też pogięte elementy, a tego rzeczoznawca (a później również ubezpieczyciel) już w wycenie nie uwzględnił. W takim wypadku wiele osób dokłada do naprawy z własnej kieszeni. A to błąd!

Masz prawo walczyć o większą kwotę odszkodowania

Należy też bezwzględnie pamiętać, że nawet gdy na nasze konto bankowe trafi już kwota bezsporna, to jest to tylko powszechnie stosowany zabieg psychologiczny, który niestety często przynosi ubezpieczycielom oczekiwane efekty. Ma nas przekonać, że sprawa została zakończona i tyle w temacie.

Tylko że przyjęcie pieniędzy wcale nie oznacza, iż to koniec sprawy, a często tak to może wyglądać, skoro dostaliśmy pieniądze od firmy. Musimy pamiętać, że mamy prawo do dalszych roszczeń. Niestety, w tym momencie większość poszkodowanych rezygnuje z walki, bo nie wiedzą, jak się do tego zabrać, boją się procedur, sądów, odmowy. Powodów zaniechania jest wiele. Nie warto jednak poddawać się i tym samym dać się wykorzystać ubezpieczycielowi.

Oczywiście, jeżeli się na tym znasz i masz bogate doświadczenie, możesz sam zbierać wyceny, opinie rzeczoznawców czy udać się na batalię do sądu, ale porażka może słono kosztować. Naszym zdaniem praktycznie w każdym przypadku warto swoją sprawę powierzyć profesjonalnej firmie. W zamian za prowizję wywalczy dla nas pieniądze na oryginalne części i fachową naprawę. Wystarczy się zgłosić, opisać problem, podpisać upoważnienie i sprawa z głowy! Nie musimy się już tym zajmować, denerwować. Wszystkim zajmą się profesjonaliści, a my możemy liczyć na sprawiedliwe odszkodowanie.

Często tego typu firmy zajmują się również kompleksową naprawą auta oraz zorganizowaniem samochodu zastępczego. Po zakończeniu sprawy przelewają również pozostałe pieniądze na nasze konto. My w tym czasie możemy zająć się swoimi obowiązkami. Pamiętajmy więc, że zaniżone odszkodowanie czy całkowita odmowa wypłaty odszkodowania, nie musi być problemem, wystarczy tylko zawczasu podjąć odpowiednie kroki.

Przykładowa szkoda

6-letnie auto. W tył samochodu wjechał inny uczestnik ruchu. Jest sporządzone oświadczenie.

Działamy sami:

  • Zgłaszamy szkodę do firmy ubezpieczeniowej.
  • Przyjeżdża rzeczoznawca i na szybko stwierdza wymianę zderzaka, czujników parkowania, demontaż i montaż nowego elementu, lakierowanie)
  • Wypłata kwoty bezspornej 800 zł
  • Nerwy, pisma, odwołania, sąd? Raczej odpuszczamy i pokornie przyjmujemy zaniżoną kwotę
  • Działamy z firmą
  • Dzwonimy do profesjonalnej firmy (pamiętaj, aby była ona sprawdzona, rzetelna i zaufana)
  • Przekazujemy odpowiednie dokumenty
  • Wracamy do swoich obowiązków i zapominamy o całej sprawie, aż do wypłaty odszkodowania
  • Zaufana firma zawsze będzie ubiegała się o pełne roszczenia dla klienta
  • Wypłata odszkodowania, kilka razy większa od kwoty bezspornej

W kolejnej części cyklu odpowiemy na pytanie czy mamy obowiązek naprawiać samochód, aby dostać pieniądze z ubezpieczenia sprawcy?

Chcesz uzyskać wyższe odszkodowanie?

Skontaktuj się z nami - 608 004 708 - lub zostaw nam kontakt do siebie.

Obsługujemy miasto Warszawa, w tym Pruszków, Piastów, Komorów, Magdalenka, Piaseczno, Konstancin-Jeziorna, Józefów, Sulejówek, Marki, Ząbki i Łomianki.

wysyłanie formularzawystąpił błąd na serwerzewysłano zgłoszenie

Usługę realizuje Smart Flota sp. z o.o., ul. Warszawska 37, 05-082 Blizne Łaszczyńskiego.

Szkoda komunikacyjna
Jak uzyskać wyższe odszkodowanie OC? cz.I

20 LUT 2018

Paweł Bijata

Forum

Współpraca

Aktualności

Testy

Porady

Zostaw komentarz