Ta strona jest na sprzedaż

A więc wszystko zaczęło się w roku 2014 i właśnie ma swój koniec, o czym nieco więcej mówie w teście Mercedesa A45 S. FIlm umieściłem pod tym wpisem.

Wracając do strony – w szczytowym momencie notowała ona 170 tys. wyświetleń miesięcznie. Zaś kanał – ciężko powiedzieć – bo statystyki YouTube są dla mnie momentami ciężkie w odbiorze, ale coś około 130 tys. to na pewno.

Strona leftlane.pl:


Kanał YouTube:

Jak widać na załączonym obrazku – wyświetleń strony jest teraz mniej – ok. 50 tys miesiecznie. A wynika to z faktu, że aktualnie wpadają tam tylko zajawki z testów aut.

Wcześniej strona była regularnie aktualizowana, pojawiały się ciekawostki, aktualności, które lądowały czasem kilka razy w tygodniu na Wykopie, czy też w Google News.

Przychód ze strony czerpać można na dwa sposoby. Pierwszy to reklamy Google. Aktualnie to ok. 1 tys zł miesięcznie, ale bez aktualizowanej strony, czyli głównie z YouTube.

Drugi sposób zarabiania, dający kilka razy więcej więcej przychodu, to akcje sponsorowane. Często różni producenci sami piszą na maila z propozycjami reklamowymi. Jeszcze lepszą opcją jest samodzielne poszukiwanie takich firm.

Ja natomiast nie przepadałem za tą częścią roboty, wiec na maile z propozycjami przez ostatni rok, czy nawet dwa nawet nie odpisywałem.

Koszty utrzymania to aktualnie… ok. 60 zł miesięcznie za serwer w chmurze, którego możliwości można szybko zwiększać, gdy na stronę nagle trafia wzmożony ruch (np. z Wykopu, czy Google News). Do tego raz na rok wypada zapłacić za domenę i SSL, czyli jakeis 250-300 zł.

Zainteresowany? No to proszę o maila na kontakt@leftlane.pl.