Peugeot 308 225 KM (2022) – auto z wnętrzem klasy premium

Jestem trochę rozdarty emocjonalnie, jeżeli chodzi o ten samochód. Z jednej strony – Peugeot z nowym 308 wchodzi na nieprawdopodobnie wysoki poziom, jeżeli chodzi o jakość wnętrza i ogólny komfort. Już w przypadku poprzednika było znakomicie, a tu jest zupełny kosmos dosłownie z klasy premium.

Natomiast auto zupełnie mija się z moimi potrzebami. Jestem dosyć wysoki i z punktu widzenia takiej osoby (1,9 m), na tylnej kanapie jest ciasno, w porównaniu np. do Seata Leona, czy Skody Scali (ta sama długość). Nawet Kia Ceed oferuje nieco więcej przestrzeni. Równie ciasnym autem jest chyba tylko Renault Megane.

Kolejna rzecz to napęd. Hybryda PHEV to fajne rozwiązanie dla osób, które mogą podpinać na noc auto do zwykłego gniazdka 230 V. Ja nie mam takiej możliwości, w związku z czym w mym przypadku, ta oszczędna hybryda zmienia się w paliwożernego potwora. Nawet przy delikatnej jeździe.


Nie jest to szczególna wada Peugeota, bo tak zachowuje się większość hybryd PHEV (o ile nie wszystkie). Zwłaszcza w zimie, gdy ich nie ładujemy co noc.

Jeżeli nie chcemy hybrydy, pozostają nam silniki 3 cylindrowe (1.2) lub 4 cylindrowy diesel – moce do 130 KM. Żeby ten samochód miał więszy sens, brakuje mi tutaj jakiejś fajnej hybrydy typu HEV.

Natomiast jeżeli masz własny garaż i mniej niż 1,9 m wzrostu – nie było tematu. Dostajesz znakomicie wykończony samochód, który kojarzy mi się bardziej z Audi i Mercedesem, niż z Volkswagenem, Seatem, czy Kią w cenie Volkswagena.

Mamy do tego świetne wyposażenie, wszystkie nowoczesne systemy bezpieczeństwa, nawigację TomTom z aktualizacjami online oraz co najważniejsze – bezprzewodową obsługę Android Auto. Do tego oprogramowanie Peugeota potrafi wyświetlać jednocześnie odtwarzacz (np. Spotify) i nawigację (np. Mapy Google, Yanosik, czy Waze). A reszta – na filmie.