Limuzyna na bogato – Mercedes klasy E po liftingu (W213)

Kurde faja, trzeci dzień już myślę jak zrobić ten opis, bo nie mam wybitnie dużego doświadczenia autach z segmentu premium.

Ale jeździłem ostatnio Volvo V90 (czyli S90 w kombi), francuskim DS 9, a teraz przyszła pora na odświeżonego Mercedesa klasy E i jakoś postaram się zebrać swoje doświadczenia z tymi autami.

Po pierwsze Mercedes wydaje mi się najbardziej komfortowy z tych trzech samochodów, natomiast jeździłem wersją wyposażoną w opcjonalne zawieszanie pneumatyczne – Air Body Control.


Volvo również jest ultra komfortowe, ale jednak o włos sztywniej zestrojone – przynajmniej w odmianie V90 Cross Country, z jaką miałem do czynienia. DS 9 też jest bardzo dobry, ale jednak do Mercedesa i Volvo nieco mu brakuje.

Po drugie klasa E wydawała mi się najbardziej „prestiżowym” i drogim autem z wyżej wymienionych. Natomiast w praktyce DS 9 faktycznie jest nieco tańszy, a Mercedes i Volvo w podobnym wyposażeniu to praktycznie te same pieniądze.

Niesamowite wrażenie zrobiło na mnie też audio Burmester. Słyszałem już trochę różnego nagłośnienia w samochodach i to jednak ta marka kojarzy mi się z najlepszym, powtarzalnym, znakomitym graniem.

Ale konkurencja też jest świetna. Np. Volvo w S90 oferuje nowe multimedia z Android Automotive. I chociaż ich wygląd nie powala na kolana, to jednak funkcjonalnie są niesamowicie wygodne, bo świetnie zintegrowane z ekosystemem Google.

DS 9 natomiast oba te auta rozkłada ceną. I chociaż wszystkie trzy samochody w dopasionej konfiguracji kosztują ponad 300 tys zł, to francuska limuzyna kosztuje 60 tys. zł mniej, niż Mercedes. A oferuje przy tym 40 KM więcej i napęd na 4 koła zamiast na tył. W klasie E wprawdzie też można mieć AWD, natomiast kosztuje to jeszcze wiecej.

Akapit poświęcę jeszcze temu, że choć auta klasy premium rozpieszczają wykończeniem wnętrza, to jednak taki dopasiony Superb 280 KM, Arteon, czy nawet 508, robią niewiele gorsze wrażenie jeżeli chodzi o komfort zawieszenia. Różnice pojawiają się za to przy bardzo wysokich prędkościach – klasa premium jednak zachowuje się ciszej. Ale kto przy dzisiejszych mandatach ma odwagę rozpędzać się tak bardzo?