Jazda wspaniała, zasięgi do d… Opel Mokka-e

Nawet jeżeli auto elektryczne ma tylko 136 KM (jak Mokka-e), to i tak jazda takim elektrykiem jest znacznie przyjemniejsza, niż autem spalinowym o takiej samej mocy.

Na przykład natychmiastowy dostęp do pełnej mocy, czy idealnie płynne przyspieszenie to atuty trudne do opisania. Najdroższe samochody spalinowe z klasy premium nie są nawet blisko tego, co pod względem komfortu i frajdy oferują nawet te tańsze elektryki.

Ale nic za darmo. Żeby dopłata do elektrycznej Mokki-e się opłaciła, trzeba przejechać ok. 150 000 km. I to zakładając bardzo optymistycznie, że auto będziemy ładować wyłącznie w domu.


Drugi problem to zasięgi. Bateria 50 kW to niestety wciąż niedużo, jeżeli myślimy o tym by elektrykiem jeździć też w trasę. Producent deklaruje ponad 320 km zasięgu, a wg moich doświadczeń optymistycznie uda zrobić się ~250 km.

Natomiast gdy ruszyłem na autostradę i pojechałem trochę z prędkością maksymalną tego auta (150 km/h), to zasięg skurczył się do ~170 km. I to wszystko przy w miarę dobrej pogodzie – 15-20 stopni. Więcej na filmie.