Renault Talisman Grandtour po liftingu zmienił się z przeciętniaka w bardzo przyzwoity samochód TEST

Części osób pewnie skoczy ciśnienie, ale pod maską największego kombi od Renault (konkurenta Superba, Passata, 508) pracuje silnik o pojemności 1.3, choć wciąż jeszcze 4 cylindrowy i bez hybrydy.

Najlepsza część historii jest taka, że jazda z 1.3 TCe (160 KM) jest dużo przyjemniejsza, niż z poprzednim 1.6 TCe (150 KM). Wcześniejszy silnik jazgotał i słabo przyspieszał, a w nowym wrażenia są całkowicie odwrotne.

Zużycie paliwa jest fenomenalne, o ile jeździmy zgodnie z przepisami. Np. przy 120 km/h na ekspresówce auto potrzebowało tylko 6,6 l na 100 km. Dużo gorzej jest przy prędkościach typu 160-170 km/h. Talisman 2020 1.3 kopci przy tym ponad 11 litrów.


Kultura pracy jest bardzo dobra (np. w porównaniu do Dustera, gdzie znajdziemy ten sam silnik). Ale z drugiej strony Nissan X-Trail albo Mercedesy pokazują, że temat można ogarnąć jeszcze lepiej.

O Mercedesie, Nissanie i Dacii wspominam dlatego, bo silnik benzynowy 1.3 został skonstruowany właśnie przez tych producentów.

Poza tym to znakomicie wyposażone auto, które wciąż robi wrażenie swoim wyglądem, a do tego jest bardzo przestronne.

Wady? Są, a jakże. Przede wszystkim takie sobie wyciszenie zawieszenia (nawet w Clio jest lepiej) oraz irytujące opóźnienie automatu przy ruszaniu.