Nowy Seat Leon – komfortowy, nowoczesny, przestronny i z przekombinowaną obsługą – TEST PL

W kategorii przestrzeni w kabinie nowy Seat Leon (2021) oferuje więcej, niż Volkswagen Golf, Renault Megane, czy Peugeot 308. To generalnie Skoda Octavia, tylko w wersji hatchback (choć jest też kombi).

Pod względem komfortu robotę robi zawieszenie DCC, które w trybie Comfort sprawia, jakbyśmy jeździli autem z klasy wyższej. Bardzo podobny efekt uzyskać można w Cuprze Leon (test sprzed tygodnia), z tą różnicą że Cupra jest nieco lepiej wyciszona od Seata.

Pod maską tego egzemplarza pracował jeden z najpopularniejszych silników w VAG, czyli 1.5 TSI (4 cylindry) o mocy 150 KM z momentem 250 Nm. Silnik jest całkiem dynamiczny, nieźle wyciszony i bardzo oszczędny.


Wady? System multimedialny jest moim zdaniem przekombinowany. Zarówno Scalę, Octavię, jak i Golfa obsługuje się wygodniej. W Seacie Leonie cała obsługa trafiła do ekranu dotykowego.

I to jest jeszcze spoko. Rzecz w tym, że podstawowe opcje zostały porozrzucane po osobnych podmenu. Można się do tego przyzwyczaić, ale można też było ogarnąć to lepiej.