Citroën C5 Aircross Hybrid 225 KM – król komfortu ze specyficznym napędem – TEST PL

Hybrydy typu PHEV mogą być bardzo oszczędne i bardzo dynamiczne – nawet zimą. Warunek jest jeden – musimy je ładować co noc. Jeżeli mamy gdzie, wtedy przejechanie 100 km w mieście będzie nas kosztowało nawet 4 razy mniej, niż w przypadku auta spalinowego.

Mój przejazd (po Warszawie) kosztował mnie 12,5 zł za 100 km. Natomiast jeżdżąc po małym mieście, przy dużych opadach śniegu, koszt wzrósł do 20 zł za 100 km. Gorzej, ale wciąż nieźle – 2-3x taniej od aut spalinowych.

Sytuacja robi się bardziej skomplikowana, gdy akumulatora nie ładujemy. Wtedy koszt przejechania 100 km wzrósł do ponad 60 zł za 100 km (spalanie wynosiło 13 l na 100 km).


Chcę przez to powiedzieć, że jeżeli nie masz możliwości ładowania auta co noc, nawet nie oglądaj się za hybrydami PHEV. Lepszym rozwiązaniem będzie hybryda konwencjonalna (bez możliwości ładowania zewnętrznego), z mniejszym akumulatorem.

A poza tym to jeden najlepszych SUV-ów na rynku. Pod względem komfortu nie ma sobie równych. Do tego w trasie prowadzi się znakomicie – nawet przy wysokich prędkościach.

Pod maską tego egzemplarza pracował silnik spalinowy 1.6 turbo o mocy 181 KM oraz silnik elektryczny rozwijający 107 KM. Bateria ma pojemność 13,2 kWh i pozwala na przejechanie w optymalnych warunkach do 55 km (deklaracje producenta). W zimie nie jest tak różowo – ale to cecha chyba wszystkich napędów elektrycznych. Mi udało się na prądzie przejeżdżać od 20 do 33 km.