Od 1 lipca NIE stracimy prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h poza miastem!

Problemem okazał się fragment nowelizacji dotyczący pierwszeństwa pieszych przed przejściem. Obejmował on także tramwaje, które mają znacznie dłuższą drogę hamowania, niż samochody.

2 tygodnie temu pisaliśmy o tym, że szykuje się rewolucja w przepisach drogowych. Rząd miał bowiem znowelizować ustawę o ruchu drogowym.

Dzięki temu miała pojawić się możliwość jazdy na kategorii B pojazdami o masie do 4,25 tony, piesi mieli dostać pierwszeństwo przed przejściem, a kierowcy mieli tracić prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. Do tego ostatnia rzecz – obniżenie prędkości w mieście nocą z 60 do 50 km/h.


O nowych przepisach mówiło się już od kilku miesięcy. Wiceminister infrastruktury, Rafał Weber, zapowiadał też że nowe wejdą w życie od wakacji 2020, a pandemia koronawirusa nie ma wpływu na ten termin.

Okazuje się jednak, że to nieprawda, bo projekt do dziś nie trafił do sejmu – utknął w ministerstwie. A to powoduje, że wejście przepisów w życie od 1 lipca staje się niemożliwe.

Problemem przepisy z pieszymi

Piesi mieli zyskać pierwszeństwo przed przejściem i właśnie ten punkt nowelizacji zatrzymał wprowadzenie przepisów w życie.

Firmy zajmujące się transportem publicznym w miastach zauważyły, że w świetle nowych przepisów pieszy zyska pierwszeństwo przed tramwajami. Z racji, że ich droga hamowania jest znacznie dłuższa, niż samochodów, mogłoby to doprowadzać do niebezpiecznych sytuacji.

Co dalej z przepisami?

Nie wiadomo. Nowe prawo prawdopodobnie wejdzie w życie, ale bez fragmentu z pierwszeństwem na przejściach dla pieszych.