Czy samochody elektryczne są naprawdę eko?

Electric car charging at charge point in parking lot

Moda na ekologię trwa od kilku lat – i bardzo dobrze, bo tylko poprzez zmianę naszych nawyków i próbę ograniczenia emisji dwutlenku węgla możemy zapobiec katastrofie ekologicznej.

Na fali tej eko mody wiele osób zaczęło się przesiadać z samochodów spalinowych na elektryczne. Ale czy one rzeczywiście są takie eko?

Coraz bardziej popularne samochody elektryczne

Samochody elektryczne są coraz bardziej popularne na świecie, a także w Polsce. Na koniec października 2019 już 7,9 tysięcy elektrycznych były zarejestrowane w Polsce, z czego 40% to hybrydy, a pozostałe to całkowicie elektryczne auta. Liczba rejestrowanych pojazdów hybrydowych i elektrycznych rośnie w ogromnym tempie – w okresie styczeń-październik 2019 zwiększyła się o 100%! Jeśli ktoś rozważa zakup auta typu plug-in to powinien przede wszystkim wiedzieć, czy to rzeczywiście eko rozwiązanie, jeśli takie są jego pobudki. Warto wyrobić sobie opinię na ten temat. Skąd czerpać wiedzę na różne tematy? Najlepiej z sieci, z rzetelnych stron jak Opinie.com.


Eko – tak, jeśli to nie fanaberia

Przy analizie tego, czy auto elektryczne jest eko, po pierwsze warto rozważyć, do czego będzie służył pojazd. Chodzi o to, że jeśli kupuje się auto elektryczne tylko jako swoistą fanaberię, a ma się już w domu auto spalinowe czy rower, którym spokojnie można dotrzeć do pracy, to wcale nie jest to postawa eko. Zakup auta eklektycznego będzie eko, tylko jeśli nie ma się innego pojazdu lub sprzeda się stare auto oraz kiedy nie ma się dostępu do komunikacji miejskiej czy nie można dotrzeć rowerem do pracy. Zawsze bowiem komunikacja miejska i rower będą bardziej ekologiczne niż nawet najbardziej eko auto elektryczne. Słowem, kupuj auto elektryczne tylko, jeśli jest ono niezbędne.

Eko, ale tylko z właściwym źródłem zasilania?

Problem z pojazdami elektrycznymi jest taki, że pobierają one prąd z elektrowni, które już takie eko nie są. Zatem nie dochodzi do emisji spalin lokalnie, tam gdzie porusza się autem, ale żeby je naładować, trzeba pobrać energię eklektyczną, która w przypadku Polski najczęściej pochodzi z kopalni węgla brunatnego w Bełchatowie. Ta kopalnia emituje codziennie 100 tys. ton dwutlenku węgla. Aby być zupełnie eko, należałoby ładować auto prądem np. pochodzącym z wiatraków czy z hydroelektrowni. Trzeba mieć na uwadze, że auta elektryczne nie są zeroemisyjne. Ponieważ zjawiska klimatyczne mają zasięg globalny, nawet jeśli nie dochodzi do emisji lokalnie przy używaniu aut elektrycznych, to korzystanie z prądu pochodzącego z kopalni powoduje, że i tak przyczynia się do emisji spalin. Co prawda, lokalnie jest się eko, ale w skali globalnej – już nie.

Eko, ale tylko w mieście?

Kolejna kwestia do rozważenia to baterie. Jeszcze przez jakiś będą montowane w takich autach akumulatory litowo-jonowe, które są bardzo szkodliwe dla środowiska, bo produkuje się je w miejscach mocno trujących atmosferę. Proces produkcji baterii powoduje emisję spalin, podobnie jak proces pozyskiwania prądu, jeśli pochodzi on z tradycyjnego źródła. Rozwiązaniem mogłyby być nowoczesne, przyjazne środowisku akumulatory, ale jeszcze nie są produkowane. Dlatego najbardziej eko pojazdy elektryczne są w mieście, gdzie nie trzeba korzystać z baterii, bo na trasie już robią się mniej ekologiczne i mniej też opłacalne.

Mimo wszystko – auta elektryczne są bardziej eko niż spalinowe

Mimo tych wszystkich wątpliwości okazuje się, że auta elektryczne w dalszym ciągu są bardziej ekologiczne niż spalinowe, co potwierdzają badania:

  • Badanie przeprowadzone przez Uniwersytety w Cambridge, Exeter, Radbound wskazało, że samochody elektryczne wywołują mniejszą emisję dwutlenku węgla, nawet biorąc pod uwagę wytwarzanie energii elektrycznej z użyciem paliw kopalnianych, wykorzystaną do ładowania pojazdów.
  • W 95% krajów świata poruszanie się autami elektrycznymi jest korzystniejsze dla klimatu, wyjątkiem są kraje, gdzie energia elektryczna opiera się głównie na węglu brunatnym, czyli niestety np. Polska.
  • We Francji czy Szwecji średnia emisja dwutlenku węgla w okresie użytkowania aut elektrycznych jest niższa o 70% niż dla aut benzynowych, gdyż te kraje opierają energię elektryczną w dużej mierze na źródłach jądrowych lub odnawialnych.
  • Inne badanie – przeprowadzone przez Europejską Agencję Środowiska – wskazywało, że średnio w pełnym okresie eksploatacji samochody elektryczne na prądzie z baterii, nie hybrydowe, powodują o 17-30% mniej emisji gazów cieplarnianych niż auta spalinowe.
  • Mimo iż podczas produkcji pojazdu emisja jest większa wskutek konieczności wydobycia niklu, miedzi etc., to ta szkodliwość jest niwelowana przez brak emisji w okresie użytkowania pojazdów.