Sąd w USA: poszczególne hrabstwa mogą pozwać Volkswagena za zawyżoną emisję diesli

Potencjalne kary dla Volkswagena tylko z dwóch hrabstw mogą wynosić 11,2 miliarda dolarów rocznie.

Sąd apelacyjny USA orzekł w poniedziałek, że Volkswagen nie może uniknąć kar finansowych z dwóch hrabstw – na Florydzie i w Utah.

Jednomyślne orzeczenie 9. Okręgowego Sądu Apelacyjnego w USA, w Anchorage na Alasce, było zwycięstwem hrabstwa Salt Lake w stanie Utah i hrabstwa Hillsborough na Florydzie.


Hrabstwa pozwały Volkswagena za spowodowanie nadmiernej emisji oleju napędowego szkodliwego dla środowiska i teoretycznie mogłyby dochodzić miliardów dolarów odszkodowania.

Volkswagen przyznał się do używania nielegalnego oprogramowania do oszukiwania testów zanieczyszczenia w USA w 2015 roku, umożliwiając nawet 40-krotnie dopuszczalną emisję.

Sędziowie napisali, że „pamiętają, że wniosek może doprowadzić do olbrzymiej odpowiedzialności Volkswagena. Ale wynika to z postępowania, którego Kongres nie mógł przewidzieć: umyślnego ingerowania Volkswagena w pojazdy posprzedażowe, w celu zwiększenia zanieczyszczenia powietrza”.

Oba hrabstwa mają kary w wysokości 5000 USD dziennie za naruszenie przepisów i co najmniej 6100 pojazdów z silnikiem diesla od Volkswagena. Sędzia okręgu USA Charles Breyer, który orzekał w sprawie w 2018 r., Zauważył w tym czasie, że „potencjalne kary mogą wynieść 30,6 mln USD dziennie i 11,2 mld USD rocznie”.

Volkswagen stwierdził, że w razie potrzeby zwróci się o ponowne zbadanie sprawy lub do Sądu Najwyższego USA, twierdząc że orzeczenie jest sprzeczne z ustaleniami innych sądów.

„Sądy słusznie rozpoznały chaos, który miałby miejsce, gdyby tysiące miejscowości mogły regulować aktualizacje producentów oprogramowania, które są nieodłączną cechą nowoczesnych pojazdów i – w tym przypadku – zmniejszały emisje” – powiedział Volkswagen.

Skandal wywołany silnikami diesla do tej pory kosztował Volkswagena 33,3 miliarda USD w postaci grzywien, kar i kosztów odkupu pojazdów.