Tak mogłaby wyglądać zupełnie nowa Honda Accord

Ale nie będzie, bo nie trafi do Europy. TLX ma być oferowany tylko za oceanem pod marką Acura, która jest tym samym dla Hondy, czym Lexus dla Toyoty. Pod maskę trafi m.in. turbodoładowane V6 o pojemności 3 litrów, współpracujące z napędem na 4 koła.

Auto nazywa się na tamtym rynku Acura TLX i wraz z rokiem modelowym 2021 przeszło ogromne zmiany. Główna to wygląd. Acura zerwała z zachowawczym designem na rzecz bardziej agresywnych linii nadwozia, co szczerze mówiąc, wyszło projektantom całkiem nieźle.

Pod maskę auta trafi m.in. silnik 2.0 turbo generujący aż 272 KM oraz 379 Nm momentu obrotowego. Oznacza to wzrost o 66 KM w porównaniu do obecnie oferowanego modelu TLX. Całości dopełnia 10 stopniowa, automatyczna skrzynia biegów.


Standardowo napędzana jest oś przednia, natomiast na życzenie Acura oferuje napęd AWD, który jest w stanie przenieść na oś tylną do 70% momentu obrotowego.

Ale to tylko początek. Na wiosnę 2021 zostanie zaprezentowana Acura TLX Type S, która zostanie wyposażona w turbodoładowane V6 o pojemności 3 litrów. Type S zostanie też standardowo wyposażony z napęd na 4 koła.

Moc? Nie wiadomo. Na pewno będzie to znacznie więcej, niż oferuje obecny TLX Type S, czyli 290 KM oraz 362 Nm generowane z V6 o pojemności 3,5 litra, ale bez turbodoładowania. Wiadomo natomiast, że nad silnikiem pracuje część inżynierów, którzy pracowali silnik w ostatnim NSX-ie. To niezła rekomendacja.

Acura TLX 2021 będzie produkowana wyłącznie w fabryce w Marysville, Ohio. Honda podkreśla, że nowy TLX został zaprojektowany głównie w USA.