Duże problemy z produkcją nowego Volkswagena Golfa VIII

Jeżeli coś nie działa, pracownicy odłączają akumulator od samochodu. Czasami to pomaga, a czasami nie. Ostatecznie tylko co trzeci Golf zjeżdża z linii montażowej bez usterek.

Jak donosi niemiecki Business Insider, Volkswagen początkowo planował w 2019 roku wyprodukować 100 000 egzemplarzy Volkswagena Golfa VIII generacji. Tymczasem nową wersję niemieckiego klasyka prześladują problemy i opóźnienia. W zeszłym roku z taśmy zjechało tylko 8392 egzemplarzy Golfa.

To znowu przekłada się na dłuższe oczekiwanie klientów na zamówiony samochód. Do tego w ostatnim czasie Volkswgen musiał wtrzymać dostawy nowego modelu ze względu na niedziałające połączenie eCall – wymagane przez Unie Europejską.


Teraz natomiast niemieckie media dotarły do wewnętrznych dokumentów VW. Poufne analizy błędów wykazują, że Golf miał problemy produkcyjne jeszcze przed kryzysem z koronawirusem.

Przykładowo 10 marca 2020 z taśmy zjechało zaledwie 39,2% planowanej produkcji. Cały zakład w tym czasie wyprodukował 64% normy. Równie niska produkcja utrzymywała się podobno w inne dni marca.

Przegląd w 10. tygodniu kalendarzowym pokazuje, że liczba wad przekracza limit tolerancji 3–4 razy. Jeżeli VW zakłada maksymalnie 650 błędów dziennie, to w przypadku Golfa 8, kontrola jakości naliczyła ponad 2000 błędów.

Odłączenie akumulatora czasami pomaga, a czasami nie

W próbie 842 pojazdów pracownicy VW napotkali problem z oprogramowaniem lub elektroniką aż 132 razy. Często nie można znaleźć lub naprawić błędów. Wtedy używana jest „tajna broń” – klucz grzechotka i „akumulator jest odłączany, a cały samochód jest pozbawiony energii”. Podobno czasami to pomaga, a czasem nie.

Volkswagen wg zapewnień nie przekazuje takich samochodów klientom. Auta podobno wciąż znajdują się w fabrykach, a producent stara się wyeliminować wszystkie wady.