Nissan zamierza zamknąć swoją główną fabrykę w Barcelonie

Dotyczy to także dwóch pobliskich obiektów, które będą działać tylko do grudnia. Bezpośrednio pracuje tam 3000 osób. Pracownicy wyszli na ulice i palą opony.

Czynne zostaną pozostałe dwa obiekty w północnej Hiszpanii, powiedział europejski prezes, Gianluca De Ficchy.

„Nie było realnego rozwiązania dla przyszłości fabryki w Barcelonie”


Setki pracowników zablokowało w czwartek fabrykę po tym, jak Nissan poinformował, że ją zamknie w ramach globalnego planu restrukturyzacji. Ma on na celu obniżenie kosztów koncernu.

Hiszpańskie zakłady i pobliskie obiekty zatrudniają 3000 pracowników

Wg związków zawodowych zamknięcia mogą pośrednio wpłynąć na 25 000 miejsc pracy. Według stowarzyszenia ANFAC, przemysł samochodowy stanowi około 10% PKB Hiszpanii.

Zamknięcie zostało ogłoszone przez prezesa Nissana Makoto Uchida, podczas webcastu przedstawiającego nowy globalny biznesplan. Obejmuje on redukcję globalnej zdolności produkcyjnej o około 1/5.

Wszystko po to, by zaoszczędzić 300 mld jenów (2,8 miliarda dolarów) kosztów stałych

Uchida powiedział, że Nissan utrzyma fabrykę w Sunderland w Anglii. „W Europie Zachodniej utrzymamy produkcję naszych podstawowych modeli w brytyjskim zakładzie w Sunderland i poprawimy wydajność”.

Hiszpański rząd wydał oświadczenie, że Nissan podjął decyzję o zakończeniu działalności w Barcelonie pomimo propozycji władz dotyczących utrzymania fabryki. Rząd twierdzi, że zamknięcie będzie kosztowało Nissana nawet 1 mld euro (1,1 mld dolarów).

Fabryka w Barcelonie działa od lat 80. Budowała pickupy i samochody dostawcze. Wg doniesień Nissan planuje przenieść produkcję Navary do Południowej Afryki, a zamiennik e-NV200 będzie produkowany w fabryce Renault w Maubeuge, we Francji.