Mini Countryman – przestronny SUV do miasta i w trasę

Sponsored

Większy prześwit pozwala wybrać się na letni festiwal i nie urwać zderzaka w mieście. Natomiast długość 4,3 m sprawia, że Countryman sprawdza się znakomicie na ciasnych parkingach.

Ja wiem, że wśród dziennikarzy motoryzacyjnych panuje lekki hejt na SUV-y. Mimo to będę starał się was przekonać, że auta typu SUV, zwłaszcza jak Mini Countryman, mają całkiem dużo sensu.

Po pierwsze – większy prześwit

Samochody typu kombi/hatchback, tudzież sedan, mają jedną zasadniczą wadę – niewielki prześwit. Z tego też powodu decydując się na takie auto, jest znacznie większe ryzyko, że np. wkrótce zahaczymy zderzakiem o wyższy krawężnik. Zdarzyło mi się to kilka miesięcy temu – przy teście Scali.


Dzięki temu można w teren

Z tego też powodu standardowe auto będzie średnio użyteczne, gdy przyjdzie nam wjechać nawet w lekki teren. A miałem taką sytuację przed rokiem, kiedy wybrałem się na letni festiwal. Insignia w kombi, którą podróżowałem, miała olbrzymi rozstaw osi i niewielki prześwit.

“Dzięki temu” widząc każdą większą przeszkodę na polnej drodze, zastanawiałem się czy tym razem coś urwę, czy jeszcze nie. Koniec końców wypiąłem z zatrzasków jedynie przedni spoiler pod zderzakiem, ale musiałem jechać bardzo ostrożnie i powoli.

I tutaj właśnie Countryman wychodzi na prowadzenie, bowiem ma 16,5 cm prześwitu, czyli jakieś 3,5 cm więcej od klasycznych aut spoza kategorii SUV. To wystarczy, by w takich sytuacjach, jakie opisałem powyżej, czuć się dużo spokojniej.

Do Countrymana wygodniej się wsiada

Większy prześwit oznacza również to, że fotel kierowcy znajduje się o te kilka centymetrów wyżej. Ta drobnostka sprawia, że do auta wsiada się wygodniej. I też wygodniej z niego wysiąść.

Osoba zdrowa i sprawna może nie do końca zdaje sobie z tego sprawę. Natomiast w kwestii istotności prześwitu uświadomiła mnie moja żona, która jest w ciąży i chodzi z coraz większym brzuchem. Ostatnio bardziej przypadł jej do gustu samochód tańszy, ale wyżej zawieszony, niż dobrze wyposażone auto, ale niższe. Bo wygodniej się wsiada.

Do tego dochodzi napęd na 4 koła o nazwie ALL4

Oferowany opcjonalnie, ale wiele SUV-ów z tej kategorii oferuje tylko napęd na przód. Choćby DS 3 Crossback.

Natomiast w takiej konfiguracji, jaką oferuje Mini są naprawdę niewielkie szanse, że gdziekolwiek utkniemy.

Pod maską mamy pełen wybór

Moce silników zaczynają się od 102 KM w przypadku odmiany One, aż po 306 KM w odmianie John Cooper Works. Ta wersja współpracuje z 8 stopniowym, szybkim automatem, ma też 450 Nm.

To pozwala na rozpędzenie się do 100 km/h w czasie 5,1 sekundy!

Natomiast odmiany bez sportowego charakteru, z bardziej komfortowym zawieszeniem, kończą się na 192 KM w przypadku benzyny i na 190 KM w przypadku diesla. Oba modele auta osiągają 100 km/h po 7 sekundach.

Jest też hybryda Mini Countryman PHEV składająca się z silnika benzynowego i elektrycznego o łącznej mocy 224 KM. W efekcie przyspiesza do 100 km/h w 6,8 sekundy i zużywa przy tym znacznie mniej paliwa. Wg normy WLTP – 1,8 litra na 100 km.

Dużo przestrzeni jak na Mini

Countryman to największy pojazd w ofercie Mini. W ostatnich latach pojawiły się bowiem takie odmiany Mini, jak m.in. Clubman i Countryman.

Ten drugi zmieści aż 450 litrów bagażu, to ponad 200 litrów więcej od oryginalnego, podstawowego Mini w wersji 3 drzwiowej. Oznacza to całkiem dużo przestrzeni ładunkowej i możliwość zapakowania się na dłuższy wyjazd.

Wnętrze oryginalne, ale bardzo funkcjonalne

Mamy do dyspozycji duży ekran 8,8″ oraz nowoczesne multimedia. Do tego dochodzi podświetlenie ambientowe, mnóstwo akcentów stylistycznych i bardzo dobre materiały wykończeniowe. Ale w końcu wiadomo kto stoi za Mini, więc trudno się rozczarować.

Wszystkich, których zainteresowałem tym tekstem, odsyłam do oferty producenta którą znajdziecie tutaj.

Tekst powstał we współpracy z Mini.