Oto ogromna Toyota Highlander z napędem hybrydowym o mocy 244 KM

Toyota zaprezentowała nowego, 7 osobowego SUV-a o nazwie Highlander, który mierzy aż 4,95 m długości.

To 35 cm więcej od Toyoty RAV4, 25 cm więcej od Skody Kodiaq, 3 cm więcej od BMW X5 i tyle samo co mierzy Volvo XC 90. Czyli mamy do czynienia z naprawdę dużym autem.

Jeżeli odniesiemy to do Lexusa, to Highlander pod względem długości plasuje się pomiędzy modelem RX, a jego przedłużoną wersją – RX L. Pierwszy mierzy 4,89 m, drugi zaś równe 5 metrów.


W skład napędu wchodzi 2,5 litrowy silnik benzynowy, pracujący w cyklu Atkinsona i dwa silniki/generatory elektryczne. Napęd przekazywany jest oczywiście na 4 koła, co nazywa się w Lexusie AWD-i. Natomiast bateria niklowo-wodorkowa została umieszczona pod drugim rzędem siedzeń.

Moc napędu wynosi 244 KM, zaś średnie użycie paliwa wg deklaracji producenta wynosi 6,6 l/100 km w cyklu WLTP. Czyli tym takim w miarę realnym do uzyskania przy delikatnej jeździe. Autem można też ciągnąć przyczepę o masie do 2 ton.

Jeżeli chodzi o multimedia, Toyota się przełamała i w końcu w swoich nowych samochodach oferuje obsługę Android Auto i Apple CarPlay. Mamy też ekran na konsoli centralnej o przekątnej 12,3″ – czyli naprawdę duży, jak na branżę motoryzacyjną w roku 2020 i auto jednak spoza segmentu premium.

Bagażnik ma pojemność 658 litrów, z tego co rozumiem, już w wersji auta z 7 siedzeniami. Auto wyposażone będzie m.in. w 20 calowe felgi. Producent chwali się też dobrym wygłuszeniem. Highlander ma mieć lepszą szybę przednia, wygłuszenie dachu, podłogi, deski rozdzielczej, błotników i bagażnika.

Są też systemy antykolizyjne z wykrywaniem pieszych, rowerzystów, rozpoznawanie znaków drogowych, czy utrzymywanie pasa ruchu. Toyota nie chwali się jednak reflektorami matrycowymi, a jedynie automatycznym przełączaniem świateł drogowych.

Sprzedaż Toyoty Highlander Hybrid na europejskich rynkach rozpocznie się na początku 2021 roku.