Elektryczne Porsche Taycan może jechać z prędkością maksymalną tylko 15 minut!

A po 15 minutach przy 250 km/h możemy jechać tylko 150 km/h. Do tego z prędkościami autostradowymi pokonamy maksymalnie 180 km na jednym ładowaniu. A przy prędkości maksymalnej zasięgu starczy na 70 km.

Jesteś chętny na elektryczny supersamochód Porsche Taycan? No to czeka cię niemiłe zderzenie z obecnymi ograniczeniami większości aut elektrycznych.

Jak donosi Auto Bild oraz Elektrowoz.pl, Porsche Taycan 4S ma ograniczenie prędkości wynoszące 250 km/h. Okazuje się jednak, że jazda z taką prędkością jest możliwa tylko przez ok. 15 minut. Po tym czasie prędkość maksymalna samochodu została ograniczona do 150 km/h.


Oznacza to również, że z maksymalną prędkością udało się pokonać tylko 30 km. Natomiast gdyby udało się jechać z maksymalną prędkością cały czas, zasięgu wystarczyłoby na… 71 km.

Zużycie energii przy prędkości maksymalnej wyniosło aż 118 kWh na 100 km. Dla porównania małe, miejskie Renault Zoe przy 90 km/h potrzebuje ok. 13-15 kWh na 100 km.

Jazda po autostradzie też nie jest nie jest mocną stroną Porsche Taycan

To zresztą dotyczy wszystkich samochodów elektrycznych. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że jeżeli jedziemy ok. 140 km/h, to deklarowany zasięg trzeba podzielić przez 2. I to w lecie, bo w zimie jest jeszcze gorzej.

I nie inaczej jest w przypadku Taycana, który z prędkościami autostradowymi może przejechać – uwaga – 180 km. Natomiast producent na swojej stronie informuje, że Taycan ma od 388 do 412 km zasięgu. Tyle, że z pewnością dotyczy to turlania się 90 km/h, jak w przypadku innych aut elektrycznych.

Taycan w odmianie Turbo S oferuje kierowcy 761 KM i w trybie launch control przyspiesza do 100 km/h w 2,8 sekundy.