Maseczka ochronna w samochodzie jest obowiązkowa!

Ale oczywiście i od tego są wyjątki. Policjanci za brak maseczki mogą nas ukarać mandatem 500 zł i karą administracyjną do 30 000 zł! To jednak ostateczność.

Od 16 kwietnia obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa. Każdy, kto wychodzi z domu, musi zakryć te części twarzy. Może to zrobić za pomocą maseczki jednorazowej, maseczki materiałowej, chusty, apaszki czy szalika.

Dzięki temu osoby zakażone koronawirusem, które przechodzą chorobę bezobjawowo, nie będą nieświadomie zarażać innych.


Obowiązek zasłaniania ust i nosa na terenie Polski obowiązuje do odwołania

Dotyczy wszystkich, którzy znajdują się w samochodach – dotyczy sytuacji, w których razem jadą osoby obce, to znaczy takie, które nie mieszkają ze sobą (np. koledzy z pracy, sąsiedzi itp.).

PRZYKŁAD: Jadę samochodem z mamą, z którą mieszkam na co dzień. W takiej sytuacji nie musimy zasłaniać ust i nosa.

PRZYKŁAD: Podwożę samochodem koleżankę, z którą nie mieszkam na co dzień. Dla bezpieczeństwa mamy obowiązek zasłaniania nosa i ust podczas przejazdu.

Policjanci, strażnicy graniczni, kasjerzy w banku czy sprzedawcy w sklepie mogą zażądać od nas odkrycia twarzy w celu identyfikacji. Mamy obowiązek uczynić to na ich prośbę.

Czym się ochronić? Nie tylko maseczką!

Usta i nos możemy zasłonić za pomocą szalika, chusty, apaszki czy innym fragmentem odzieży. Nie ma nakazu korzystania wyłącznie z maseczek ochronnych.

Jeżeli jednak zdecydujemy się na maseczki, warto wiedzieć, po które najlepiej sięgnąć. Na co zwrócić uwagę?

Maseczki mogą być wykonane z tkanin: bawełnianych, bawełnianych z domieszką elastanu, bawełnianych z lnem, lnianych, poliestrowych, wiskozowych z domieszką poliestru, poliamidowych z poliestrem, flizeliny.

Maseczka powinna przylegać ściśle do twarzy, ale pozostawać wygodę noszenia i oddychania. Maseczki wielorazowe powinniśmy prać po każdym użyciu.

Mandat to ostateczność

Jak donosi Dziennik.pl, policjanci z KGP twierdzą, że nakładanie mandatów to już ostateczność. Dużo częściej zdarza się, że funkcjonariusze sami rozdają maseczki tym, którzy ich nie mają.