Czy dobry filtr kabinowy zatrzyma smog? Zmierzyliśmy jakość powietrza PM2,5 i PM10

Producenci samochodów chwalą się, że sposobem na smog jest zakup auta wyposażonego w nowoczesny system oczyszczania powietrza.

Rozwiązanie skuteczne, ale drogie. Jednak producenci filtrów kabinowych twierdzą, że dokładnie to samo potrafią ich produkty. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić jak sobie z tym poradzi filtr polskiej marki Kamoka.

Do tego filtry z węglem aktywnym mogą eliminować nie tylko pył zawieszony PM2,5, czy PM10, ale też przykre zapachy. Jak jest naprawdę? Postanowiliśmy zaopatrzyć się w miernik jakości powietrza i to sprawdzić.


Czym jest pył zawieszony (PM)?

Pył zawieszony PM2,5, fachowo aerozol atmosferyczny, to nic innego jak drobinki unoszące się w powietrzu o średnicy 2,5 μm (mikrometr). Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wskazuje, że właśnie ten rodzaj pyłu jest najbardziej niebezpieczny dla zdrowia człowieka.

Dobowa norma PM2,5 wg WHO wynosi 25 mikrogramów na metr sześcienny. W przypadku normy rocznej jest to 20 mikrogramów.

Jeżeli jesteśmy narażeni na znaczną ilość tego pyłu przez długi czas, może to wpłynąć na skrócenie naszego życia. Wg raportów wspomnianej organizacji, wpływa to także na wzrost zgonów związanych z chorobami układu oddechowego oraz krążenia. Może mieć też wpływ na nasilanie się astmy, czy osłabiania płuc.

źródło: Dbaj o zdrowie – nie oddychaj – nik.gov.pl

Niemniej istotna jest obecność pyłu zawieszonego PM10, czyli o średnicy do 10 μm

W jego skład wchodzą m.in. substancje toksyczne jak benzopireny, dioksyny oraz furany, czyli metale ciężkie. Powstają one przede wszystkim w skutek spalania paliw stałych i ciekłych.

Norma dobowa wg WHO w przypadku PM10 wynosi 50 mikrogramów na metr sześcienny. Roczna – 20 mikrogramów. Podczas naszych pomiarów poziom tego pyłu wyniósł 121 μg.

Pomiar powietrza po otworzeniu w aucie drzwi i bagażnika

Niestety informacje WHO o szkodliwości potwierdzają dane z Chin, gdzie w ostatnich latach notuje się nawet 40-50. krotne przekroczenie norm jakości powietrza. W oficjalnych statystykach przełożyło się to na zwiększenie zachorowań na raka płuc.

Na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie, aż 36 znajduje się w naszym kraju.

Wśród nich jest Opoczno, Żywiec, Rybnik, Pszczyna, Kraków, Nowa Ruda i Nowy Sącz. Oznacza to, że jesteśmy pod tym względem na poziomie Bułgarii, a jeszcze gorzej jest tylko w Turcji.

Skąd się bierze smog?

Jak wynika z raportu opublikowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli, aż 82-93% zanieczyszczonego powietrza to efekt tzw. niskiej emisji. Zaś niska emisja to zanieczyszczenia na wysokości do 40 m, które pochodzą z pieców grzewczych i kotłowni, w których węgiel spala się w nieefektywny sposób.

NIK twierdzi też, że zanieczyszczenia komunikacyjne stanową zaledwie od 5,4 do 7%, zaś udział przemysłu jest najbardziej marginalny – stanowi od 1,8 do 9% udziału w smogu. Są to dane uśrednione, bowiem wszystko zależy od tego, gdzie dokonamy pomiaru.

Reasumując, dostępne w sieci badania wyraźnie wskazują na to, że wdychanie pyłów zawieszonych jest bardzo szkodliwe, a Polska ma fatalne wskaźniki czystego powietrza.

Czy filtr przeciwpyłkowy poprawia jakość powietrza?

Na początek dokonaliśmy pomiaru powietrza w środku, ale z otwartymi wszystkimi drzwiami i oknami, by mieć pewność, że zanieczyszczone powietrze wypełni wnętrze samochodu. Brak filtra powoduje, że całe powietrze dostaje się bezpośrednio do płuc kierowcy.

Stary, zużyty filtr przeciwpyłkowy ratuje nieco sytuację, bo poziom PM2,5 spadł do 69 mikrogramów. Jazda ze starym filtrem miała jednak ten problem, że był on już wilgotny i powodował szybsze parowanie szyb podczas deszczu.

Następnie wyjęliśmy stary filtr przeciwpyłkowy i zamontowaliśmy nowy, z węglem aktywnym. Efekt po 5 minutach działania nawiewu w obiegu zamkniętym – jakość powietrza okazała się zgodna z normami dobowymi WHO. Wahała się od 20 do 30 μg.

Innymi słowy – warto wymieniać filtr regularnie, co najmniej raz na rok lub co 15 tys. km. Osoby, które jeżdżą więcej powinny to robić nawet co 6 miesięcy. Najgorszym pomysłem jest zaś jazda bez żadnego filtra kabinowego.

Tekst powstał we współpracy z firmą Kamoka, oferującą filtry kabinowe z węglem aktywnym jak i standardowe.