Francuskie premium skazane na porażkę – oto DS 9, najodważniejsza premiera roku

Citroen C6? Nie wyszło. Peugeot 607? Znowu pech. To może spróbować z nową marką, tworząc nieszablonowego rywala Audi A6? Dobrze wiemy, jak skończy się i tym razem, ale podziwiamy Francuzów za tę niepoprawną odwagę. Oto DS 9 – kolejne podejście do klasy premium. Youngtimer w momencie premiery!

Klasa premium rządzi się twardymi zasadami, z którymi wielu może się nie zgadzać, wielu może się dziwić i jeszcze więcej próbować ją odwrócić, ale tak było, jest i (raczej) będzie – karty rozdaje tutaj niemiecka trójka w postaci Audi, BMW i Mercedesa. Za nimi długo nic – i konkurencja, dzielnie walcząca z oligopolem.

Na przestrzeni lat wielu próbowało podgryźć liderów na różne sposoby – oferując budżetowe modele udające konkurentów (Kia Opirus), ukrywając plebejską tożsamość pod anonimowymi znaczkami (Hyundai Genesis) lub idąc własną ścieżką, licząc, że ktoś doceni awangardowe podejście (francuskie, duże limuzyny).


Jak nie trudno się domyślić, wszystkie dotychczasowe próby zagrożenia niemieckim markom premium spełzły na niczym – samochody mające rzucić rękawicę Audi A6, BMW serii 5 i Mercedesowi klasy E urządziły się na rynkowym marginesie, już w momencie premiery stając się kolekcjonerskimi rarytasami.

Dobrze przekonali się o tym Francuzi, którzy od lat cyklicznie wypuszczają na rynek kolejną, awangardową wizję luksusu w lokalnym wydaniu. A to Renault Safrane, a to Vel Satis, a to Citroen XM lub C6, a to Peugeot 605 i 607… I tak co chwilę. Nowy model – porażka, koniec produkcji, nowy model, porażka, koniec – powtórz.

Renault zadowoliło się ostatecznie modelem Talisman, które w wersji Initiale Paris ma być namiastką aspiracji do zabiegania o wymagających klientów. Konkurencyjne PSA nie daje za wygraną – po kilku latach ciszy z przytupem wraca do klasy dużych, niepopularnych limuzyn rozpieszczających wzornictwem i luksusem.

Oferta DS właśnie została poszerzona o pierwszego zbudowanego od podstaw nie-SUV-a – oto DS 9, czyli luksusowy sedan klasy wyższej stanowiący francuską odpowiedź na m.in. Audi A5, BMW serii 5 i Mercedesa klasy E. Zbudowane na wydłużonej platformie Peugeota 508, chce urzekać oryginalnym wzornictwem.

Pod kątem stylistycznym widzimy rozwiązania znane już dobrze z modeli DS 7 i DS 3 Crossback – jest duży grill, są podłużne światła z diamentowymi LED-ami, jest dużo chromowanych ozdobników. Podobnie w środku – mieszanka skóry i alcantary, analogowy zegarek, nietypowe przełączniki i duży, dotykowy ekran dotykowy.

Pod maskę DS 9 ma trafić benzynowe PureTech rozwijające 225 KM, jednak w pierwszej kolejności mówią o układzie spalinowo-elektrycznym typu hybrid plug-in. Ma on być dostępny w dwóch wariantach mocy 225 i 360 KM, które współpracując z baterią o pojemności 11,9 kWh mają oferować zasięg na prądzie do 50 kilometrów.

Bogate wyposażenie ma oferować nie tylko nieskończone możliwości personalizacji kabiny pasażerskiej i doboru różnego rodzaju materiałów wykończeniowych siedzisk i kokpitu, ale i nowoczesne systemy bezpieczeństwa takie jak asystent monitorujący wzrok i zachowanie kierowcy czy półautonomiczna jazda.

Teraz cios w narodową dumę Francuzów – limuzyna DS 9 nie będzie produkowana we Francji, lecz wyłącznie w Chinach, skąd będzie trafiać do salonów sprzedaży na całym świecie. Możliwe zatem, że Emmanuel Macron nie przesiądzie się do tego auta ze swojego dotychczasowego Espace – zbyt duże obciążenie wizerunkowe.

  1. Panie dziennikarzu – czy widział Pan ten samochód na własne oczy, czy Pan w nim siedział,czy Pan nim jeżdził czy też jest Pan zauroczony niemieckim szrotem pancernym. DS nie został stworzony do konkurencji tylko do jazdy. Jak się Panu nie podoba to sie pisze: nie podoba mi się i już. A dlaczego? Ano dlatego, że mam taką wizję dziennikarską. Żadnych argumentów poza populizmem.

  2. żenujący tekst osoby, która nie widziała samochodu na oczy. idź pan na francuskie.pl nauczyć się obiektywności

  3. W/g doniesień medialnych auto nie będzie miało ani head-upa ani matrycowych świateł. Dzisiaj niektóre marki nie premium oferują to w klasie kompakt. O jakim premium mówimy…

Twój adres email nie zostanie opublikowany.