Nowy Volkswagen Caddy doczekał się następcy po… 17 latach produkcji

Aż trudno uwierzyć, że oferowane dotychczas wcielenie Volkswagena Caddy to samochód, który debiutował w 2003 roku. Świat motoryzacji bardzo się od tego czasu zmienił, dlatego nowa odsłona kombivana ma być nowoczesnym, wielozadaniowym autem na miarę lat 20. XXI wieku.

17 lat to kawał czasu – zarówno świat, wyzwania przed nim stojące, jak i motoryzacja i panujące w niej trendy zmieniły się nie do poznania. Na rynku pojawiły się dziesiątki samochodów, które zdążyły się zestarzeć i z niego zniknąć. Temu wszystkiemu z boku przyglądał się tylko Volkswagen Caddy.

Kompaktowe auto dostawczo-osobowe debiutowało w 2003 roku, kiedy na rynku debiutował Golf V, Marta z M jak Miłość reklamowała nowego Fiata Pandę, w radiach leciała Britney Spears, USA rządził George W. Bush, a zaledwie rok wcześniej zakończyła się produkcja polskiego Poloneza.


Przez 17 lat rynkowego stażu niezniszczalny samochód przeszedł zaledwie dwie duże modernizacje – w 2009 i 2015 roku – dzielnie docierając aż do bieżącego roku. Wszystko ma jednak swój kres. Volkswagen zaprezentował właśnie zupełnie nową, czwartą generację produkowanego w Poznaniu kombivana.

Nowy Volkswagen Caddy to tym razem zupełnie nowa konstrukcja, opracowana od zera na platformie MQB. Przekłada się to na wyraźnie większe i przestronniejsze nadwozie, które zyskało dość przewidywalne, choć miłe dla oka kształty. Uwagę zwracają podłużne tylne lampy i duża szyba zachodząca na logo.

Nowe Caddy będzie dostępne w wielu wariantach wyposażeniowych, stylistycznych i wymiarowych – nie zabraknie wersji osobowej i dostawczej, krótkiej i przedłużonej, standardowej i stylizowanej na crossovera… Możliwości będzie równie wiele, co w przypadku obecnego modelu.

Zainteresowani zakupem nowego Caddy będą mogli też liczyć na szeroką gamę dostępnych jednostek napędowych, w gruncie rzeczy zapożyczonych z oferty pokrewnego Golfa VIII. Nie zabraknie m.in. diesli w wariantach mocy 74 i 120 KM, a także benzynowych TSI o mocy 116 KM i w opcjonalnym układzie mild hybrid.

W środku uwagę zwraca nowy układ kokpitu, tym razem powstały nie w czasach Golfa V, lecz czerpiąc garściami z debiutującego właśnie najnowszego, ósmego wcielenia kompaktu. Są zatem nisko osadzone nawiewy, cyfrowe zegary i ekran dotykowy o przekątnej od 6,5 do 10 cali służący do sterowania multimediami.

Nowy Volkswagen Caddy trafi do sprzedaży w drugiej połowie tego roku i podobnie jak obecnie będzie wytwarzany w polskich zakładach Volkswagena pod Poznaniem. Napatrzyliście się na zdjęcia nowego modelu? No to do zobaczenia za 17 lat. Ciekawe, jak zmieni się świat do 2037 roku.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.