Policjantka zapłaci z własnej kieszeni za rozbicie radiowozu, bo nie ma on polisy AC

Ryzykowanie swojego zdrowia i życia, aby dobrze wypełniać swoją służbę jest daremnym wysiłkiem, co do tego może jeszcze przynieść kłopoty? Najwyraźniej – przekonała się o tym łódzka policjantka, która jadąc na sygnale do interwencji miała wypadek. Teraz ma pokryć koszty naprawy radiowozu.

Do groźnie wyglądającego zderzenia doszło 16 lutego na jednym z łódzkich skrzyżowań – policjantka jadąca na sygnale do zderzenia wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle i zderzyła się z Volvo. Następnie radiowóz z dużą siłą uderzył w latarnię, ulegając ostatecznie poważnym zniszczeniom.

Na szczęście nikt nie ucierpiał w wypadku, choć dla policjantki, która prowadziła zniszczony radiowóz był to koniec dobrych wiadomości. Po analizie monitoringu i przepytaniu świadków funkcjonariusze badający okoliczności zdarzenia ocenili, że choć 32-letnia mundurowa jechała do interwencji, to ona jest winna zderzenia.


Na 500-złotowym mandacie się jednak się nie skończyło. Jak podaje Gazeta Wyborcza, policjantka może być obarczona kosztami naprawy zniszczonego wozu policyjnego, ponieważ flota samochodowa polskiej policji ani w Łodzi, ani nigdzie indziej w Polsce nie ma wykupionej polisy ubezpieczeniowej AC.

W kraju, którego miliony mieszkańców wychowały się na zagranicznych produkcjach z dominującym motywem pościgów policyjnych, w których gięły się tony blachy i kruszyły się niezliczone ilości szkła, realia dotyczące poruszania się radiowozami policji mogą brzmieć absurdalnie – i od dawna budzą wątpliwości.

Przedstawiciele NSZZ policjantów uważają wspomniany system za absurd. Z jednej strony rodzi to sytuacje, w których dochodzi do cięć nawet trzech wysokości pensji. Z drugiej – mundurowi boją się angażować w pościgi, gdyż niesie to ryzyko odpowiedzialności za ewentualne uszkodzenia pojazdu.

Policyjny związkowiec przytoczył sytuacje, w których mundurowi musieli się tłumaczyć przełożonym ze zniszczeń powstałych z winy ściganych kierowców. Co stoi na przeszkodzie, aby radiowozy miały polisy AC? Gdyby koszty pokrywała policja, suma byłaby wyższa niż wykupienie dla wszystkich pojazdów AC – podsumowuje funkcjonariusz.

zdjęcie poglądowe: eswinoujscie.pl

Twój adres email nie zostanie opublikowany.