Skoda Enyaq – tak będzie się nazywać pierwszy elektryczny SUV z Czech

Czesi idą w zaparte w nadawaniu swoim SUV-om nazw z “Q” na końcu. Tym razem mowa o pierwszym samochodzie elektrycznym zbudowany od podstaw przez naszych południowych sąsiadów. Nadchodzi Skoda Enyaq.

Zgodnie z zapowiedziami, w połowie bieżącego roku poznamy seryjną postać futurystycznego prototypu Vision iV Concept, który swój światowy debiut miał w ubiegłym roku podczas Geneva Motor Show 2019. Bliższe szczegóły na temat tego modelu nie były dotąd znane – do połowy lutego.

Czesi bowiem właśnie ujawnili oficjalną nazwę, jaką otrzyma pierwszy samochodów zbudowany od podstaw przez tę markę z uwzględnieniem układu niespalinowego. Skoda Enyaq będzie średniej wielkości SUV-em z łagodnie opadającym dachem, garściami czerpiąc z wyglądu Vision iV Concept.


Samochód ma być technicznie blisko spokrewniony z Volkswagenem ID.4 (robocza nazwa), który również ma zostać zaprezentowany w ciągu najbliższych miesięcy i poszerzyć gamę napędzanych na prąd aut z Wolfsburga o pierwszego SUV-a. Układ elektryczny powinien oferować zasięg co najmniej 500 kilometrów.

Skąd to wiadomo? Takie wartości oferują droższe wersje hatchbacka ID.3, a gdy dodać, że konkurencyjny Ford Mustang Mach-E będzie mógł przejechać na jednym ładowaniu nawet 600 kilometrów – Skoda musi przeskoczyć poprzeczkę co najmniej wspomnianej wartości.

Skoda Enyaq to element ofensywy modelowej czeskiej marki, która do końca 2022 roku chce oferować 10 samochodów elektrycznych. Na razie klienci mają do dyspozycji jeden – mikro auto Citigo-e iV, które dało drugie życie wysłużonemu hatchbackowi znanemu wcześniej przez 8 lat ze spalinowego napędu.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.