Nowy Chrysler Pacifica – nowoczesny wielki van, który mógłby się sprawdzić w Europie

Chrysler zaprezentował swojego flagowego vana po gruntownej modernizacji. Udany model Pacifica stał się nowocześniejszy, otrzymał nowy napęd na obie osie oraz poważniejsze oblicze. Dalej będzie to model stworzony z myślą o Ameryce Północnej, ale w Europie również mógłby sporo namieszać.

W 2016 roku Chrysler postanowił wymazać dotychczasowe skojarzenia z nazwą Pacifica, którą w przeszłości nosił ochoczo importowany przez Polaków duży crossover, i nazwał tak luksusowego następcę vana Town&Country. Z czasem okazało się, że to na barkach tego modelu spoczywa sprzedaż marki.

Jak się okazuje, z oferty w międzyczasie wycofano sedana 200, a jego większy brat o nazwie 300 w ciągu najbliższych miesięcy ma zniknąć z salonów w Ameryce Północnej. Oznacza to, że oferta Chryslera ograniczy się do Pacifiki oraz reaktywowanej w ubiegłym roku uboższej wersji o znanej nazwie Voyager.


To tylko jedna z wielu dziwnych decyzji koncernu FCA, ale nie ma wyjścia – Chrysler postanowił zakasać rękawy i uczynić model, na którym opiera się jego istnienie, jak najbardziej atrakcyjnym. Na salonie w Chicago przedstawiono właśnie Pacifikę po gruntownej modernizacji.

Auto otrzymało zmodernizowany przód, gdzie pojawił się inny wygląd reflektorów i większy grill. Z kolei tylną część nadwozia zdobią odtąd połączone świetlistym paskiem lampy – zgodnie z trendem, który w tym przypadku wizualnie sprawdza się doskonale. Odetchnęliśmy – pod kątem wyglądu nic nie popsuto.

W środku nowy Chrysler Pacifica zyskał większy, 10,1-calowy ekran dotykowy do sterowania systemem inforozrywki. Wprowadzono nowe wzory tapicerek, a także poprawiono poziom wyciszenia kabiny pasażerskiej. To nie wszystko. Auto jest sztywniejsze, a także wyposażono je w opcjonalny nowy napęd na 4 koła.

Pod względem dostępnych jednostek napędowych możliwy będzie wybór między 287-konnym V6 Pentastar i układem hybrydowym typu plug-in, które pozwala przejechać na jednym ładowaniu do 50 kilometrów lub 800 kilometrów w cyklu spalinowo-elektrycznym.

Sprzedaż nowoczesnego amerykańskiego vana ma ruszyć za Oceanem we wrześniu tego roku. Aż szkoda, że nie ma planów zaoferowania tego modelu w Europie – wbrew pozorom nie brakuje osób, które mają dość SUV-ów, a potrzebują wielkiego i pojemnego nowego samochodu.