Nowy Cadillac Escalade, czyli luksus absolutny po amerykańsku w rozmiarze XXL

Do grona zmodernizowanych pełnowymiarowych SUV-ów General Motors dołącza trzeci, najbardziej luksusowy – Cadillac Escalade zupełnie nowej generacji. Podobnie jak poprzednicy, prezentuje bardzo specyficzną formę bezkompromisowego luksusu i przepychu w amerykańskim wydaniu.

Cadillac Escalade to bez wątpienia jeden z najbardziej rozpoznawalnych modeli amerykańskiej marki. W czasie gdy nieudolnie zarządzana firma żongluje coraz to bardziej bezpłciowymi nazwami dla pozostałych modeli w ofercie (od czego ostatecznie w tym roku ogłosiła odejść), Escalade pozostaje ostoją stabilności, która procentuje.

Choć to największy i najdroższy model Cadillaca, sprzedaje się on bardzo dobrze, perfekcyjnie trafiając w gusta wciąż licznych Amerykanów, którzy uwielbiają ogromne drogowe kolosy. Gdy dodać do tego poziom luksusu, w którym trudno znaleźć równych dla Escalade, nic dziwnego, że samochód ma grono oddanych miłośników.


Po 6 latach od premiery Amerykanie zdecydowali się odświeżyć swojego flagowego SUV-a. Escalade piątej generacji debiutuje jako trzeci w kolejności bliźniak, tuż po nowym GMC Yukon/Yukon XL oraz Chevrolecie Tahoe/Suburban, jako najbardziej luksusowa odmiana. I ten walor – wyraża w jeszcze bardziej bezkompromisowy sposób.

Cadillac zadbał o nadanie wyraźnie bardziej indywidualnego charakteru dla tego modelu, niż poprzednio. Pas przedni z potężną atrapą chłodnicy i wąskimi, podłużnymi reflektorami to ukłon w stronę upodobnienia się do reszty gamy. Tyle lampy majestatycznie ciągną się przez całą wysokość tyłu, a jeszcze ciekawiej jest w środku.

Po raz pierwszy w ponad 20-letniej historii Escalade, SUV Cadillaca otrzymał indywidualny projekt deski rozdzielczej, nie przypominający pod żadnym kątem tego z Chevroleta i GMC. Konsola środkowa została zwrócona ku kierowcy, tunel środkowi i boczki drzwi otulają kierowcę, a pierwsze skrzypce gra gargantuicznych wręcz rozmiarów ekran dotykowy – a dokładnie 3 ekrany.

Pierwszy, 7,2-calowy po skrajnie lewej stronie, służy do informowania kierowcy o wyborze trybu jazdy, aktualnym średnim spalaniu i długości bieżącej wyprawy. Środkowy, 14,2-calowy zastąpił zegary, za to skrajny, znajdujący się na środku kokpitu to 16,9-calowy dotykowy ekran do sterowania systemem inforozrywki. Całokształt wygląda już bardziej jak kino domowe, aniżeli element wnętrza samochodu.

Pod maskę nowego Escalade trafi 6,2-litrowe V8 rozwijające moc 420 KM i 623 Nm maksymalnego momentu obrotowego, a także 3,2-litrowy turbodiesel o mocy 277 KM i również 623 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W pakiecie opcjonalnie adaptacyjne zawieszenie, niezliczona lista dodatków do wyposażenia i nowość – system półautonomicznej jazdy.

Nowy Cadillac Escalade wejdzie do sprzedaży w Ameryce Północnej w najbliższych miesiącach. Z czasem będzie go można kupić także na Bliskim Wschodzie, w Chinach oraz Rosji – i ten target nie jest przypadkowy. I celowo nie widzicie w nim Europy.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.