Zepsute Renault Espace prezydenta – ciężki tydzień dla wizerunku francuskiej motoryzacji

Niechlubną gwiazdą tego tygodnia zostało Renault Espace, które podczas wizyty prezydenta Francji w Polsce odmówiło posłuszeństwa i nie było w stanie odjechać z miejsca. Przy okazji zwrócono uwagę na nietypowy sposób na wspieranie rodzimego przemysłu – crossover zamiast limuzyny?

3 lutego 2020 roku odbyła się wizyta Emmanuela Macrona, w Polsce. Jak to często bywa przy odwiedzinach głów państw, prezydent Francji przywiózł ze sobą flotę samochodów, na czele z Renault Espace. To właśnie ten samochód pełni funkcję reprezentacyjnej “limuzyny” w Pałacu Elizejskim.

Już sam fakt, że Macron zamiast reprezentacyjnej limuzyny, jak jego poprzednicy, wybrał rodzinnego crossovera, wywołał spore zaskoczenie. Wszak francuski przemysł motoryzacyjny dalej produkuje auta, które mogłyby dobrze sprawdzić się w roli prezydenckiego auta – jak choćby Peugeot 508 czy Renault Talisman.


Sam fakt, że Espace pojawiło się na czele floty głowy Republiki Francuskiej, nie był jednak jedynym czynnikiem, który spowodował, że to tym niszowym i nieco zapomnianym aucie usłyszała opinia publiczna w całej Polsce. Prezydenckie Renault postanowiło bowiem… odmówić posłuszeństwa.

Gdy po spotkaniu z Andrzejem Dudą Macron miał odjechać spod pałacu, nie udało się uruchomić prezydenckiego Espace. Awaria okazała się na tyle poważna, że służby poprosiły ambasadora Francji o podstawienie jego Citroena C6, którym Macronowi udało się już szczęśliwie ruszyć w dalszą drogę. Niesmak pozostał – zapewne szczególnie w centrali Renault.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.