Mercedes klasy X zniknie z rynku w maju, klienci nie nabrali się na farbowanego Nissana

Doniesienia z lipca ubiegłego roku były prawdziwe – niezadowolenie Mercedesa ze słabej sprzedaży pickupa Klasa X przerodziły się w decyzję o zakończeniu produkcji tego modelu. Klienci mają ostatnie miesiące na składanie zamówień – o ile ktoś taki jest.

Szybko poszło. Można powiedzieć, że dłużej trwały przygotowania do wdrożenia do produkcji tego modelu, niż jego rynkowy staż. Luksusowy pickup Mercedesa trafił do sprzedaży w połowie 2017 roku, a jej koniec nastąpi już wiosną. Przyczyny nie powinny być zaskoczeniem – Klasa X sprzedaje się fatalnie.

Samochód bynajmniej nie jest samodzielną konstrukcją koncernu ze Stuttgartu. To jedynie głęboko zmodyfikowany bliźniak Nissana Navary, który powstał w ramach szeroko zakrojonej współpracy Daimlera z koncernem Renault-Nissan-Mitsubishi. Niemcy poszli na łatwiznę i bardzo się na tym przejechali.


Plebejski rodowód Klasy X to jednak i tak tylko jedna z przyczyn porażki rynkowej samochodu. Wśród innych przyczyn podaje się pominięcie ogromnego rynku amerykańskiego, gdzie półciężarówki sprzedają się dobrze jak żaden inny gatunek samochodu. Mercedes wolał celować w Europę, Australię i Afrykę.

Produkcja luksusowego pickupa zakończy się w maju tego roku w hiszpańskiej fabryce Nissana w Barcelonie. Zamówienia na ten model będą zatem przyjmowane jeszcze przez najbliższe kilka miesięcy. Klasa X dołącza do grona marketingowych klap, które długo nie walczyły – auto przetrwało tylko 3 lata.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.