Nowy Seat Leon jest bardziej wyrazisty, większy, cyfrowy i opcjonalnie – hybrydowy

Po miesiącach zapowiedzi wreszcie jest – Seat przedstawił oficjalnie nową, czwartą generację kompaktowego Leona. Samochód urósł, został wypełniony po brzegi technologią i przeszedł ewolucyjne, ale wyraźne wizualne zmiany.

Hiszpanie mieli wysoko postawioną poprzeczkę – ustępujące wcielenie Leona przedstawione latem 2012 roku to bardzo udana i przebojowa konstrukcja, która poniekąd uchroniła Seata od popadnięcia w dramatyczne tarapaty finansowe. Samochód do dzisiaj wygląda dobrze, dlatego poprawienie go nie było proste.

Po trwających kilkadziesiąt miesięcy pracach konstrukcyjnych, producent nareszcie przedstawił oficjalnie czwartą generację Leona. Samochód wyraźnie urósł, zyskując nie tylko na długości nadwozia, ale i rozstawie osi. W połączeniu z gruntownie odświeżoną stylistyką, całość wygląda niezwykle świeżo i ciekawie dla oka.


Seat Leon czwartej generacji kontynuuje język zapoczątkowany przez SUV-a Tarraco, zyskując niżej osadzoną atrapę chłodnicy z trapezoidalnym kształtem, agresywniej ukształtowanymi reflektorami i połączonymi świetlistym paskiem, większymi powierzchniowo tylnymi lampami. Jednocześnie, zachowano charakterystyczne proporcje i linię okien z poprzednika.

Więcej nowego w środku. Pojawił się tam radykalnie zmodyfikowany kokpit z zabudowanym tunelem, niżej osadzonymi nawiewami i dużym, 8-calowym ekranem dotykowym do sterowania systemem multimedialnym, nawigacją, a także klimatyzacją i radiem. To samo, co w Octavii, Golfie… Wszędzie.

Oferta nadwoziowa składa się z hatchbacka z bagażnikiem o pojemności 380 litrów oraz kombi z przepastnym, 617-litrowym kufrem. Plotki z hiszpańskiego portalu Motor.es mówią nawet o sedanie, jednak póki co nic nie jest jeszcze pewne. Na pewno zabraknie 3-drzwiowego hatchbacka, które nie zrobiło furory.

Pora na słowo o silnikach. Pierwszy z nich to trzycylindrowe, 1-litrowe TSI o zaskakującej mocy 89 KM lub opcjonalnie więcej – 108 KM. Kolejny ma pojemność 1,5-litra o mocy 128 lub 148 KM, a na topie benzyniaków znalazło się 2.0 TSI o mocy 187 KM. Miłośnicy diesli otrzymają 2.0 TDI o mocy 113 lub 148 KM.

Nowością będzie wariant mild hybrid oraz hybrid plug-in. Ten pierwszy będzie łączyć 1.0 TSI 108 KM lub 1.5 TSI 148 KM z niewielką baterią pozwalającą na m.in. odzyskiwanie energii z hamowania i przez to – redukcję emisji CO2. Wersja plug-in to benzynowe 1.4 TSI z 13 kWh litowo-jonową baterią, rozwijając 201 KM mocy i oferując zasięg na samym układzie elektrycznym nawet do 60 kilometrów.

Sprzedaż nowego Seata Leona ruszy w drugiej połowie bieżącego roku. To część ofensywy modelowej na ten rok – oprócz nowej odsłony kompaktu poznamy jeszcze Atekę po modernizacji oraz kupimy w salonach sportowe Tarraco FR PHEV, które miało premierę w ubiegłym roku.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.