Policjant źle spisał stan licznika? Zaczynają się problemy z nowymi przepisami

Obowiązujące od 1 stycznia 2020 roku przepisy nakładające na policję obowiązek spisania i weryfikacji stanu licznika podczas kontroli przyniosły dużo dobrego – pokazały skalę zjawiska fałszowania przebiegu. Schody zaczynają się jednak wtedy, gdy funkcjonariusz błędnie spisuje wskazanie licznika. Tak prawdopodobnie stało się w Wielkopolsce.

Wszystko zaczęło się od stłuczki trzech samochodów, do której doszło w ubiegłym tygodniu w Ostrowie Wielkopolskim. Uszkodzeniu uległ Volkswagen Golf, Mazda 6 oraz Toyota Yaris, z czego z winę za kolizję ponosiła kierująca pierwszym z wymienionych pojazdów.

Podczas obowiązkowej weryfikacji przebiegu Golfa okazało się, że jest on za niski o… 200 kilometrów. Choć cofanie licznika o tak subtelną liczbę kilometrów brzmi kuriozalnie, to pojazd został odholowany na policyjny parking, a właścicielka musiała złożyć zeznania.


Jak podaje portal ostrow24.pl, dwa tygodnie przed kolizją Volkswagen Golf został zatrzymany przez policję, podczas którego prawdopodobnie policjant błędnie spisał stan licznika. To właśnie przez to w systemie pojawiła się rozbieżność, za którą świecić oczami musiała właścicielka pechowego samochodu.

Przypadek ten doskonale udowadnia, że w kwestii medialnych doniesień w sprawie rzekomo “kręconych” przebiegów warto zachować nutkę ostrożności. Jak widać, rozbieżności mogą wynikać nie z powodu nieuczciwości kierowców, a także z winy ludzkiego błędu policjanta.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.