Suzuki Jimny może zniknąć z Europy po zaledwie półtora roku sprzedaży

Dopiero co wjechał do europejskich salonów i wywołał niemałe poruszenie wśród zachwyconych konsumentów, a już może z nich zniknąć. Urokliwa japońska miniterenówka prawdopodobnie poległa w starciu z unijnymi emisjami spalin. To mogą być ostatnie miesiące Suzuki Jimny także i w Polsce.

Nowa odsłona słynnego Suzuki Jimny trafiła na rynek na początku ubiegłego roku, zastępując produkowanego przez 20 lat poprzednika. Japońska miniterenówka wywołała furorę swoim unikatowym wyglądem i oldschoolowym wzornictwem. Efekt – lawina zamówień, marka nie nadąża z produkcją.

Niektórzy chętni na Jimny jeszcze nie doczekali się swoich egzemplarzy do odbioru po dziś dzień, a już sieć obiegają zaskakujące informacje na temat szybkiego zakończenia przygody europejskiego rynku z urokliwą terenówką. Moment moment, jak to?


Niestety, stale zaostrzające się restrykcje związane z dopuszczalną emisją szkodliwych substancji w spalinach mogą bezlitośnie zakończyć karierę małego Suzuki w naszym regionie. Wraz z wejściem w życie nowych regulacji w 2021 roku, Jimny prawdopodobnie zniknie z salonów sprzedaży.

Choć Japończycy konsekwentnie rozwijają system układów mild-hybrid w swoich modelach, tak w przypadku Jimny nie jest planowane instalowanie elektrycznego generatora obniżającego emisję CO2. Jak donosi Carscoops, centrala Suzuki już instruuje punkty dealerskie o nieprzyjmowaniu zamówień na nowe egzemplarze.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.