Renault Megane R.S. Trophy, czyli 300 KM z napędem na przód – TEST

Podejrzewam, że gdybym dostał ten samochód w upalne lato, moje wrażenie byłoby znacznie lepsze. Renault Megane R.S. Trophy jeździłem jednak w grudniu, po mokrym asfalcie. A to oznaczało kompletny brak przyczepności przy ruszaniu.

Poza tym to miało być wideo na temat Megane R.S. Trophy z całkiem ładnymi widokami z drona, ale źle nagrałem dźwięk, obraz w sumie też, więc koniec końców powstaje ten tekst.

W telegraficznym skrócie Megane R.S. Trophy jest bardziej sportowe niż Golf R, ale mniej komfortowe na co dzień od Volkswagena. Wydaje się lepsze na tor i do szybkiej jazdy w trasie.


Renault Megane R.S. Trophy
Komfort
6
Dynamika
8.5
Zużycie paliwa
7
Multimedia
8.5
Wyposażenie
8.5
Wygląd
9.5
zalety
duża moc za rozsądną cenę, zwłaszcza wersja 280 KM
bardzo szybki, 6-stopniowy automat EDC
świetny wydech aktywny, może być głośny lub cichy
znakomite auto na dynamiczne trasy
wady
napęd nie pozwala na zabawę na mokrym asfalcie
krótka szóstka, więc przy 140 km/h pali 10 l
w mieście przydałby się aktywne zawieszenie z trybem comfort
8

Najważniejszy argument (albo jeden z ważniejszych) przemawiające za sportowym Renault jest taki, że Megane R.S. i R.S. Trophy to najtańsze hatchbacki o takich mocach, tj. 280 KM oraz 300 KM.

Na rynku jest niby też i30, ale ma mniej mocy 250/275 KM, jest wolniejszy i nie ma automatu – nawet w opcji. Więc to trochę taki konkurent, ale jednak nie do końca.

Wrażenia z jazdy

Renault Megane R.S. Trophy testowałem w zimie, w grudniu, przy niskich temperaturach i cały czas było mokro. To absolutnie najgorsze środowisko dla przednionapędowego auta o mocy 300 KM.

I tak też było w rzeczywistości. Dla takich aut stworzona jest wysoka temperatura i sucha nawierzchnia. Przykład – launch controll – teoretycznie pozwalający na dynamiczne przyspieszenia ze świateł. Tyle, że w warunkach wyżej wymienionych objechało mnie stare Q7 w TDI, które ma 7 s do setki, ale napęd 4×4.

Natomiast jeżeli Trophy się już trochę rozpędzi, wyprzedzanie i przyspieszanie na trasie to czysta przyjemność. Do tego dochodzi przyjemne brzmienie silnika oraz aktywny wydech. Oznacza to, że może być w miarę cichy lub pierdzący przy każdej redukcji biegu. Co kto lubi. Auto trzeba też pochwalić za natychmiastową reakcję na łopatki przy kierownicy.

Natomiast system 4 Control sprawia, czyli 4 koła skrętne, że auto niby lepiej prowadzi się w zakrętach. Ale jego obecność czułem głównie w mieście, kiedy pełni on drugą funkcję – redukuje promień skrętu. Jazdę umilają też całkiem wygodne fotele kubelkowe. Bo tego typu fotele nie zawsze są wygodne.

Renault Megane R.S. Trophy
Pojemność skokowa (cm3)
1798
Maksymalna moc w kW CEE (KM) przy obr./min
221 (300) przy 6000
Maksymalny moment obrotowy w Nm CEE (m.kg) przy obr./min
420 przy 3200
Prędkość maksymalna (km/h)
250
0-100 km/h (s)
5,7
Rodzaj napędu
FWD (przód)
Cena
R.S. od 124 900 zł, R.S. Trophy od 142 900 zł

Silnik

To 1.8 turbo, benzynowy, montowany m.in. w Alpine A110, Megane R.S. bez Trophy, Talismanie, Espace, gdzie występuje w wersjach od 225 do 300 KM. Tutaj ma właśnie 300 KM, 420 Nm, do tego dochodzi 6 stopniowa, ultra szybka skrzynia EDC. Efekt to 100 km/h w 5,7 s. Oczywiście z odpowiednia przyczepnością.

Ponadto auto oferuje 20 KM i 30 Nm więcej od zwykłego R.S., co przekłada się na przyspieszenie do 100 km/h szybsze o 0,1 s.

Natomiast, gdy już toczymy się po trasie te 80 km/h i chcemy wyprzedzić – wrażenia z jazdy są fenomenalne. Auto strzela jak z procy, a do tego możemy raczyć się bardzo przyjemnym dźwiękiem wydechu w trybie sport. Lub też możemy go nieco wyciszyć – w trybie normal.

I co ważne, nie są to dźwięki z głośników. Wydech ma dodatkowy zawór, który robi robotę, wiec dźwięk słychać także na zewnątrz. I to całkiem głośno.

Wnętrze

Wnętrze niby fajne, bo mamy świetnie wyglądające, trzymające na boki, wygodne fotele. Do tego dochodzi ambientowe podświetlanie, cyfrowe zegary o duży ekran na desce rozdzielczej.

Ale z drugiej strony te wrażenie zakłóca zupełnie czarne wnętrze i sporo błyszczących, twardych plastików.

Za to multimedia są całkiem w porządku, bo obsługują Android Auto (Mapy Google, Spotify, Waze). Nie są jednak tak dobre, jak te z nowego Clio, czy Captura.

Zużycie paliwa

Wysokie – tak w skrócie. Ale czego innego można spodziewać się po 300 KM pod maską. Aż 9,3 litra przy 120 km/h i 10 przy 140 km/h. Miasto – 12 litrów przy spokojnej jeździe w trybie eco.

Wady jak na sportowe auto na co dzień

Jak jest mokro, to nie ma zabawy, podczas Golf R zawsze przyspiesza mniej więcej tak samo. Niezależnie od warunków. A Megane się ślizga, bo ma tylko napęd na przód.

Sztywne zawieszenie zapewne sprawdza się na torze i szybkim pokonywaniu zakrętów, ale jest marne w kategorii komfortu na co dzień.

Brak podgrzewanych foteli/kierownicy trochę mi dokuczał, bo był środek zimy.

Mogło być bardziej oszczędnie, jeżeli chodzi o zużycie paliwa w trasie. Ale nie jest, bo krótkie przełożenia przekładają się na wysokie obroty na ekspresówkach i autostradach. A wysokie obroty przekładają się znowu na wysokie zużycie paliwa.

No i na koniec – brak wersji kombi. A taki Golf R w kombi jest dostępny, przez co jest bardziej uniwersalny.

Rozwiązanie tych problemów jest dosyć proste, nazywa się Alpine A110. To jest moim zdaniem najlepszy samochód, jaki można kupić sobie do zabawy.

Ceny

Tutaj jest całkiem nieźle – od 124 900 zł za wersję 280 KM. Przecież ja ostatnio jeździłem Skodą Scalą 1.0 115 KM skonfigurowaną na 100 000 zł! W takim odniesieniu dopłata za 280 KM w Megane wynosi tylko 25 tys. zł – brzmi jak okazja.

Za wersję R.S. Trophy (300 KM) zapłacić trzeba 142 900 zł, a dopłata do automatu wynosi 7000 zł. Natomiast cena egzemplarza testowego przekracza już 160 000 zł.