E-kontrole w warszawskich strefach parkowania – mandaty sypią się jak z rękawa

Warszawa wdraża w życie system e-kontroli samochodów pozostawionych w strefach płatnego parkowania. Na ulice wyjechały dwa Nissany Leafy, które sprawdzają, które samochody mają uiszczone należne opłaty. Jednego dnia “wpadło” aż 603 kierowców.

Zasady działania systemu e-kontroli, który ruszył w ubiegłym tygodniu w Warszawie, są bardzo proste. Dwa Nissany Leaf wyposażono w system umieszczonych na dachu kamer i czujników, które skanują tablice rejestracyjne zaparkowanych w strefie płatnego parkowania samochodów.

Następnie, numery są automatycznie przesyłane do bazy zawierającej dane o pojazdach, dla których uiszczono obowiązkową opłatę za parkowanie. Automatycznie odnotowywane są zatem dane i o tych kierowcach, którzy za parkowanie nie zapłacili. Pierwszego dnia naliczono ich aż 603.


Co warto dodać, z bazy “parkujących na gapę” automatycznie usuwa się te pojazdy, dla których kierowcy opłacili abonament lub dokonywali opłat za pomocą aplikacji mobilnej. Wobec pozostałych, system automatycznie generuje wezwanie do zapłaty jako karę za brak opłaty.

Gotowe wezwanie są pakowane do koperty i wysyłane do kierowców. Jak szacuje warszawski Urząd Miasta, skala zjawiska z pierwszego dnia to jedynie wierzchołek góry lodowej – według urzędników, dziennie nawet dziewięć tysięcy kierowców może unikać opłat za parkowanie.

źródło: Metro; zdjęcie: Polsat News

Twój adres email nie zostanie opublikowany.