To koniec Hyundaia i40 – ostatnie koreańskie auto klasy średniej znika z Europy

Reprezentacja klasy średniej na europejskim rynku stale kurczy się, a z początkiem roku właśnie zniknął kolejny gracz – Hyundai i40. To zapomniane i przestarzałe auto zamyka jednocześnie historię koreańskich aut klasy średniej, bo następcy nie będzie.

Jeszcze nie tak dawno, bo 7 lat temu, w 2013 roku, polscy konsumenci mogli wybierać między aż trzema samochodami klasy średniej z koreańskim rodowodem: Chevroletem Malibu, Kią Optima i Hyundaiem i40. Dziś po żadnym z nich nie został już prawie żaden ślad.


Prawie, bo ostatnie sztuki Kii Optimy i Hyundaia i40 można wykupować z zapasów punktów dealerskich na terenie całej Europy. Produkcja tych modeli dobiegła jednak końca, co Kia ogłosiła już we wrześniu ubiegłego roku, a Hyundai – kilka dni temu, z początkiem roku.

W obu przypadkach producenci bynajmniej nie wycofają się z klasy średniej, bo w 2019 roku przedstawili pachnące nowością, doskonale wyglądające nowe modele – Kię K5 i Hyundaia Sonatę. Niestety, żaden z nich nie trafi do sprzedaży w Europie (z wyjątkiem Rosji i Ukrainy).

Co za tym idzie, koreańscy producenci oficjalnie wycofują się z klasy średniej, po raz pierwszy nie mając w 2020 roku konkurentów dla m.in. Volkswagena Passata czy Skody Superb. Jedynym substytutem dużego auta będzie teraz plasowana na skraju klasy D i E sportowa Kia Stinger.

Koreańczycy argumentują, że nie opłaca się w Europie dalej oferować dużych samochodów osobowych, bo sprzedają się one mizernie, nie zagrażają tutejszym hegemonom, a ponadto – segment ten i tak traci, stale tracąc na rzecz SUV-ów oraz aut kompaktowych.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.