Sony Vision-S, czyli nie tylko PlayStation, ale i samochody – oto konkurent Tesli

Japońskie Sony znane ze sprzętu elektronicznego obecnego w domach milionów ludzi na całym świecie, postanowiło zaskoczyć wszystkich. Firma przedstawiła swój pierwszy w historii samochód elektryczny. To kolejna już nie-samochodowa marka inwestująca w tego typu pojazdy.

Co prawda zdarzało się w przeszłości, że np. nazwę Daewoo nosiły także telewizory, Hyundaiami były również np. monitory komputerowe, a Samsungami do do dziś są także sprzedawane w Korei wybrane samochody Renault, jednak ten przypadek jest szczególny.


Bez żadnych zapowiedzi i spekulacji bowiem Sony, japoński gigant branży sprzętu elektronicznego, zdecydował się przedstawić… samochód osobowy z napędem elektrycznym. Świetnie wyglądający liftback to odpowiedź na takie auta, jak Tesla, a także liczne inicjatywy auto-startupów.

Od kilku lat sieć zalewają bowiem informacje o lepiej lub gorzej rokujących projektach elektrycznych samochodów przyszłości, które zapatrzone w sukces Tesli też liczą, że góra pieniędzy i zmieniające się trendy w motoryzacji pozwolą wepchnąć się między “starą gwardię”.

O ile jednak takie nazwy, jak Byton, Faraday Future, NIO czy Rivian na razie mają jeszcze długą drogę do trafienia do masowej świadomości konsumentów, tak Sony w tej kwestii ma jedną przewagę – prestiżową, doskonale rozpoznawalną i znaną praktycznie każdemu markę.

Czym charakteryzuje się projekt Sony? Przedstawione podczas targów elektroniki użytkowej w Las Vegas auto o nazwie Vision-S powstało przy współpracy takich gigantów, jak NVidia, Continental, Bosch czy Magna Steyr. Pomieści 4 pasażerów, ma kamery zamiast lusterek i trójbryłowe nadwozie.

W środku – bez zaskoczeń. Postawiono na modny w ostatnim czasie projekt łączący układ ekranów dotykowych, małych wyświetlaczy z kamer w miejscu lusterek i minimum przycisków. Dominuje motyw pasów otulający kierowcę i pasażera.

Samochód Sony napędzają dwa silniki elektryczne o mocy 200 kW, które pozwalają rozpędzić się maksymalnie do 239 km/h i osiągnąć 100 km/h już w 4,9 sekundy. Nieznany jest jeszcze zasięg, a także wyposażenie. Czekamy na pierwsze jazdy testowe i informacje o dalszej strategii!