Czas biegnie – 10 starych samochodów, które dalej kupisz w salonach w 2020


W lata 20. większość producentów chce wkroczyć z jeszcze bezpieczniejszymi, czystszymi i nowocześniejszymi konstrukcjami. Nie zabraknie jednak i samochodów trzeciej, a nawet i czwartej świeżości. Jeszcze się sprzedają? A może firmy samochodowe zapomniały o ich istnieniu?

Alfa Romeo Giulietta

W tym roku kompaktowa Alfa kończy okrągłe, 10. urodziny. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że kolejnych jubileuszów nie będzie – włoskie auto jest na ostatniej prostej do wycofania z produkcji. Ptaszki ćwierkają, że klamka zapadła i niebawem klienci kupią ostatnie sztuki w salonach. Co w zamian? Nic. Niebawem najmniejszym autem w ofercie będzie crossover Tonale, a wspaniała i długa historia kompaktowych samochodów marki zostanie przerwana.

Fiat Qubo

Tak, osobowa wersja prehistorycznego Fiata Fiorino o wdzięcznej nazwie Qubo dalej jest produkowana, choć z bliźniaczymi wersjami Peugeota i Citroena PSA dało sobie spokój już w 2017 roku, a o tym archaicznym miejskim kombivanie chyba już i tak każdy zapomniał. W tym roku samochód będzie świętować 13. urodziny, dryfując sobie gdzieś tam na marginesie rynku w zapomnieniu i dowodząc, jak komicznych kształtów przybierają zaniedbania wobec marek koncernu FCA.

Hyundai ix20

Przed uwzględnieniem tego auta musieliśmy się 2 razy upewnić – tak, zgadza się, mały minivan przedstawiony w 2010 roku dalej jest produkowany i oferowany przez polski oddział Hyundaia. Choć ten segment już praktycznie wymarł, w 2017 roku przedstawiono Konę mającą pierwotnie zastąpić ix20, a klienci przesiedli się na crossovery i zwykłe hatchbacki, to Koreańczycy ani myślą o zajęciu konkretnego stanowiska wobec tego auta. I tak oto dalej kupimy je w 2020 roku.

Jeep Grand Cherokee

W momencie debiutu wyglądał niesłychanie nowocześnie i nietuzinkowo. Czas biegnie jednak nieubłaganie, a flagowy SUV Jeepa kończy w tym roku 10 lat, coraz silniej trącąc myszką i prosząc się o następcę. I to pomimo dwóch liftingów, które w zręczny sposób podtrzymały ulatniającą się z roku na rok świeżość konstrukcji pamiętającej lata, kiedy Amerykanie opracowywali samochody we współpracy z Mercedesem. Tak – w 2020 roku kupisz w salonie samochód pokrewny technicznie z drugą generacją starego, kilkunastoletniego ML-a.

Lexus CT200h

W 2020 roku kompaktowy model Lexusa pozostaje najstarszym modelem w gamie, mając na karku już równo 10 lat rynkowego stażu. Japończycy ewidentnie nie mają pomysłu na przestarzałego, umiarkowanie popularnego i ekscentrycznie stylizowanego hatchbacka, stawiając na unowocześnianie gamy najlepiej sprzedających się aut – crossoverów. Następca niby jest w odległych planach, ale nie zdziwimy się, gdy CT po prostu zostanie po cichu wyparte z oferty przez przedstawionego w ubiegłym roku crossovera UX. Takie same wymiary, wyższy prześwit, nowocześniejsza technika, większy potencjał na hit – nie ma co się oszukiwać.

Mitsubishi ASX

Nie dajcie sobie zamydlić oczu – pomimo rozległej modernizacji, jakiej poddano w ubiegłym roku najmniejszego crossovera w ofercie Mitsubishi, konstrukcja ta jest już bardzo przestarzała i licząca sobie już równe 10 lat – które ASX skończy jesienią tego roku. Pomimo przedstawienia w 2017 roku bardzo podobnego wymiarowo Eclispe Cross, to nie zajęło ono niczyjego miejsca w ofercie i oferowane jest równolegle. Podobno nowe ASX jest jednak w planach i ma być ono tym razem mniejsze, aby nie tworzyć wewnętrznej konkurencji. Poczekamy, zobaczymy.

Renault Kangoo

Kolejny weteran klasy osobowo-dostawczych kombivanów, kończący w tym roku 13 lat. Debiutował, gdy w salonach było Megane II, dzieląc zresztą z nią te same, archaicznie wyglądające dziś klamki, dźwigienki, panel od klimy itd. To zarazem ostatnie urodziny tego dinozaura, bo nowe Kangoo (nareszcie) jest już prawie gotowe do debiutu. Premiera ma odbyć się w połowie roku, odsyłając wysłużonego poprzednika na zasłużoną emeryturę. Aż szok, że od czasu premiery w 2007 roku Renault dopiero teraz się obudziło.

Seat Alhambra

Najstarszy model w ofercie Seata to kolejny dziesięciolatek, obecny na rynku od 2010 roku. To jednocześnie jeden z ostatnich dużych vanów, które dalej można kupić w europejskim salonie i konstrukcja, która bez wątpienia nie otrzyma bezpośredniego następcy. Jak długo jednak Alhambra będzie jeszcze utrzymywana przy życiu – tego nie wiemy. Kto lubi klimat wnętrz samochodów koncernu Volkswagena z późnych lat dwutysięcznych – dalej ma czego szukać w salonach!

Toyota Land Cruiser

Surowa terenówka z nutką luksusu to ostatnie takie auto w europejskich salonach z niegdysiejszej japońskiej wielkiej trójki – Mitsubishi Pajero właśnie wycofano z rynku, a Nissan Patrol zniknął z Europy w 2010 roku. Land Cruiser ma na karku już 11 lat rynkowego stażu, 2 duże modernizacje i charakter dla tych, którym w niesmak modne SUV-y i crossovery bojące się głębszego błota i stromych zboczy.

Volkswagen Transporter/Multivan

Na koniec rekordzista zestawienia – średniej wielkości osobowo-dostawcze auto Volkswagena, które po raz pierwszy ujrzało światło dzienne uwaga, w 2003 roku. Oznacza to, że w tym roku ta konstrukcja skończy 17 lat, będąc ewenementem nie tylko na skalę kontynentu, ale i wielu światowych rynków. Aby zakamuflować pradawny wiek konstrukcji, Volkswagen zafundował Transporterowi trzy duże modernizacje, na czele z ostatnią z ubiegłego roku. Ile jeszcze będzie oszczędzania funduszy, zamiast po ludzku pokazać nowy model? Już niewiele – opracowany od podstaw następca jest już ponoć gotowy do premiery w tym roku. Nareszcie.