Rosjanin miał dość postawy serwisu, więc zrzucił swojego Mercedesa z helikoptera


Pewien rosyjski vlogger poczuł się sfrustrowany problemami z lokalnym serwisem Mercedesa i jakością swojej Klasy G, która przez półtora roku użytkowania nieustannie się psuła. W odpowiedzi na to, mężczyzna postanowił zrzucić auto z helikoptera z wysokości 300 metrów.

Nie wiemy kim jest niejaki Igor Moroz, ale skoro jego kanał na YouTube ma 68 tysięcy subskrybcji, kto ktoś w Russkim Mirze go musi cenić i oglądać. Rosyjski specjalista od pranków postanowił zwrócić na siebie uwagę pozostałych światowych mediów w nietypowy sposób.

Pan Moroz poczuł się sfrustrowany kłopotami z Mercedesem-AMG G63, którego zakupił za równowartość miliona złotych w marcu 2018 roku. Od tamtego czasu samochód regularnie sprawiał problemy i stał w serwisie, który sam w końcu odmówił współpracy.

Gdy lokalny serwis niemieckiej marki nie chciał już naprawiać pechowego Gelika, przelała się czara goryczy. Rosyjska osobistość internetowa postanowiła wyrazić swoją frustrację w nietypowy sposób – w widowiskowy sposób niszcząc czarną terenówkę.

Igor Moroz postanowił zrzucić samochód z wysokości 300 metrów, puszczając go wolno na ośnieżone pustkowie po tym, jak podniósł go helikopter. Całe zajście uwieczniono kilkoma kamerami, przez co niszczenie samochodu można podziwiać w kilku widowiskowych ujęciach.

Jak nietrudno się domyślić, samochód uległ całkowitemu zniszczeniu, po lądowaniu wyglądając jakby przejechał po nim walec. Film zdobył ponad półtora miliona wyświetleń, jednak jak podają rosyjskie media – wpadł on w oko lokalnemu oddziałowi policji.