Kolejny do kolekcji – Volkswagen Passat oblał test łosia

Volkswagen Passat dołączył do grona samochodów, które oblały słynny test łosia. Co prawda obyło się bez dachowania, ale podczas gwałtownego skrętu w prawo niemieckie kombi nie zachowało się prawidłowo – tylna oś oderwała się od podłoża.

Choć słynny test łosia to manewr, który narodził się w Szwecji jako nawyk sprawnego i bezpiecznego omijania nagle wkraczających na drogę (często żywych) przeszkód, to dużo dla jego popularyzacji zrobił pewien… hiszpański magazyn motoryzacyjny.

Redakcja km77 regularnie poddaje słynnemu testowi różne nowe samochody wkraczające do europejskich salonów, niekiedy demaskując zaniedbania konstruktorów – wiele z nich nie radzi sobie z nagłym skrętem w lewo i prawo.


Tym razem, test łosia oblał zmodernizowany Volkswagen Passat. Hiszpanie wzięli na warsztat wersję kombi R-Line z 2-litrowym TSI o mocy 190 KM, którą poddali manewrowi przy 76 km/h. Przy skręcie w prawo, tylna oś oderwała się od podłoża. I to pomimo włączonego ESP.

Dopiero obniżenie prędkości do 73 km/h pozwoliło Passatowi w stabilny i bezpieczny sposób ominąć przeszkodę. Na razie nie wiadomo, dlaczego niemieckie kombi nie poradziło sobie z testem łosia – być może zawiodła elektronika.