Nowy Mercedes-Benz GLA, czyli wszystko to co już znamy w innym rozmiarze

Choć 2019 rok się kończy, to Niemcy znaleźli jeszcze okienko na kolejną premierę. Tym razem to najmniejszy w ofercie, zupełnie nowy GLA. Teraz bardziej przypomina minivana niż hatchbacka na szczudłach, ale dalej jest wariacją na temat Klasy A. Nuda. Ale i tak będzie hitem.

Mercedes postawił sobie za cel całkowitą modernizację gamy wszystkich swoich SUV-ów w ofercie w ciągu dwóch lat. A że Mercedes to marka bogata i dobrze zarządzana, to założenia udało się wypełnić z chirurgiczną precyzją.


Po tym, jak w ubiegłym roku odnowiono modele Klasa G i GLE, a także przedstawiono EQC na prąd, w tym roku ofertę skompletowały zmodernizowane GLC i GLC Coupe, a także nowy GLS i GLE Coupe, kanciaste GLB oraz luksusowy GLS Maybach. Na nowe szaty czekał już tylko najmniejszy GLA.

Ostatni element układanki pojawił się ostatecznie 11 grudnia, kiedy to odbyła się światowa premiera zupełnie nowego kompaktowego crossovera. Samochód całkowicie zerwał z koncepcją, jaką realizowało dotychczasowe GLA obecne na rynku od 2013 roku.

Teraz samochód nie wygląda jak już nieznacznie podwyższona Klasa A na szczudłach, a nabrał bardziej “SUV-owatego” charakteru. Nadwozie jest wyraźnie wyższe, dłuższe i obszerniejsze, a przez to przestrzeń w kabinie pasażerskiej nie jest już tak klaustrofobiczna, jak obecnie.

Zaskoczeń nie ma. Zarówno pod kątem stylistycznym zewnątrz, jak i wewnątrz samochodu wykorzystano dobrze znane od prawie 3 lata schematy, kiedy to Mercedes rozpoczął nowy rozdział w swoim designie za pomocą Klasy A czwartej generacji.

GLA przejął po niej zarówno wygląd kokpitu z typowym układem nawiewów i wyświetlaczy, jak i kształty detali, na czele z lampami. Kompaktowy crossover ma pecha, że te rozwiązania już trochę opatrzyły się na pokazanej w międzyczasie rodzinie nowych kompaktowych modeli, np. CLA czy GLB.

Jeśli mowa o jednostkach napędowych, to pod maskę nowego GLA trafi bazowo 1,33-litrowy silnik benzynowy o mocy 163 KM. W gamie silników wysokoprężnych nie zabraknie z kolei wariantów o mocy 109 KM, 150 KM oraz 190 KM. Wszystkie dostępne z siedmiobiegowym automatem.

Flagowym wariantem pozostanie GLA 35 AMG, które skrywać będzie 306-konną jednostkę znaną już m.in. z najszybszego wariantu Klasy A. Sprzedaż nowego crossovera ruszy na początku 2020 roku. O sukces rynkowy można być spokojnym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.