Hyundai Ioniq Hybrid po liftingu – TEST

Trochę nie ogarniam tej hybrydy w dobie nowoczesnych diesli. Jakbym delikatnie nie jeździł nowym Ioniqiem Hybrid, to potrzebował on niewiele mniej paliwa (pół litra), co większy Renault Kadjar z dieslem o mocy 150 KM oraz z napędem 4×4, którym jeździłem tuż po Hyundaiu.

W mieście, przy naprawdę sporych staraniach, raz udało mi się uzyskać 5,4 litra na 100 km. W większości przypadków kursowanie po mieście kończyło się jednak wynikiem 6 litrów na 100 km. W porównaniu do podobnych aut z silnikami benzynowymi – ok, jest nieźle. Te zwykle potrzebują do miasta 8-10 litrów na 100 km.

Natomiast przecież jest jeszcze diesel. Wspomniany Kadjar w mieście też potrzebuje 6 litrów na 100 km, zaś przy 140 km/h w trasie – 7 litrów. I to jest ten niezręczny moment, kiedy nowoczesny diesel, bo to nowa konstrukcja o pojemności 1,75 litra, jest wg mnie przyjemniejszy w odbiorze, niż hybryda.

Czuć to zwłaszcza w trasie…

Gdzie Kadjar po wrzuceniu odpowiedniego biegu, po prostu przyspieszał. Natomiast Ioniq Hybrid po wciśnięciu gazu w podłogę, miał długą przerwę, a potem wprawdzie sprawnie przyspieszał, ale wkręcał się przy tym na kosmiczne obroty i mocno hałasował. A to nie ma nic wspólnego z komfortem.

W skład napędu Ioniqa wchodzi silnik benzynowy, wolnossący, o oznaczeniu 1.6 GDi. Ma 105 KM oraz 147 Nm przy 4000 obr./min. Do tego dochodzi silnik elektryczny o mocy 43,5 KM i z momentem 147 Nm. Łączna moc hybrydy to 141 KM oraz 235 Nm. Producent chwali się momentem 265 Nm, ale dostępny jest on wyłącznie na biegu pierwszym.

Do tego mamy akumulator o pojemności 1,56 kWh, czyli nie za duży. W efekcie przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 10,8 sekundy, a prędkość maksymalna to 185 km/h.

Dla porównania, wspomniany Kadjar w dieslu i z 4×4 do 100 km/h przyspiesza w 10,6 s i rozpędza się do 197 km/h. W efekcie jedyną w miarę namacalną korzyścią z posiadania hybrydy jest ekologia i niższa emisja CO2. Podczas gdy Ioniq Hybrid emituje 100-119 g/km, to Kadjar wyrzuca z wydechu aż 153-155 g/km.

No dobra, Ioniq miał też automat, a ów Kadjar występuje tylko w manualu. Więc po mieście Hyundaiem jeździło mi się znacznie bardziej komfortowo.

Do miasta wolałbym hybrydę Ioniq. Na trasę – diesla od Renault.

Wnętrze to znakomita robota

Może poza granatowym podświetleniem wnętrza, które wygląda równie źle jak w Golfie IV, albo Passacie B5.

Najbardziej cieszy jednak fakt, że Hyundai zastosował na konsoli centralnej bardzo duży i wyraźny ekran o przekątnej 10,25 cala (wymaga dopłaty w podstawowym wyposażeniu Business). Poprawiono też interfejs multimediów, który wcześniej wyglądał dosyć archaicznie. Jest bardzo szybki, responsywny, chociaż jego obsługa wymagała ode mnie kilku dni przyzwyczajenia.

Mamy obsługę Android Auto, mamy i Apple CarPlay. W przypadku Androida niestety nie jest wykorzystywana cała powierzchnia ekranu. Na części wyświetlacza mamy wielkie logo Android Auto i tyle. A można było tam było chociaż wrzucić jakieś dane, choćby o statusie pracy hybrydy.

Wspomnieć muszę też o kamerze cofania

Która daje obraz fenomenalnej jakości. Tak dobry obraz do tej pory widywałem głównie w samochodach klasy premium – i to nie we wszystkich. Manewrowanie po parkingach jest więc bardzo przyjemne.

Rzecz kolejna to wyświetlacz umieszczony za kierownicą, który może mieć 7 cali. Jest po prostu bardzo estetyczny. Ponadto służy do konfigurowania ustawień samochodu, jak np. praca systemów bezpieczeństwa.

Wyposażenie, jak to w Hyundaiu, może być na bogato

Z rzeczy rzadko spotykanych wymienić należy fotele przednie nie tylko podgrzewane, ale i wentylowane. Dostępne w najwyższym wyposażeniu Platinum (139 900 zł), wraz ze skórzaną tapicerką. Kierownica rzecz jasna też może być podgrzewana i to już od wyposażenia Premium za 128 900 zł.

Do wykończenia też trudno mieć uwagi – jest bardzo dobrze. Ale akurat do tego Hyundai przyzwyczajał mnie już od lat. Ergonomia to też znakomita robota. Nie ma tu przycisków w dziwnych miejscach. Bo na przykład Nissan, albo Renault potrafi czasami zamontować jakiś przycisk w dość odpałowym miejscu. W Ioniqu wszystko jest pod ręką, włączenie z regulacją siły podświetlenia w nocy.

Jeżeli chodzi o przestrzeń w kabinie, to jest znakomicie

Ale jak inaczej ma być w aucie mierzącym aż 4,47 m długości. Gdy kierowca ma 1,9 m wzrostu, to za nim spokojnie zmieści się pasażer o takich samych gabarytach. Jest też bardzo przestronny bagażnik o pojemności 456 litrów.

Są też świetne systemy bezpieczeństwa, ale tutaj Hyundai od lat jest na bieżąco, więc zaskoczenia nie ma. Mamy system antykolizyjny z wykrywaniem pieszych, system utrzymujący pas ruchu, aktywny tempomat, czy system wykrywania ruchu poprzecznego. Czyli jeżeli się zagapimy, prawdopodobnie elektronika uratuje nam tyłek u unikniemy kolizji. Raz miałem okazję z systemu antykolizyjnego skorzystać w modelu i30. Działa.

Wady

To co w każdym Hyundaiu zauważyłem, chyba tylko poza Elantrą, zawieszenie mogłoby pracować odrobinę bardziej miękko. Ja nie mam sportowych zapędów, zdecydowanie wolę komfort.

Wspomniane już, granatowe podświetlenie kabiny pod względem estetycznym jest dla mnie takie 3/10.

Nie mogłem też namierzyć jak zmieniać częstotliwość radia. Na szczęście w radio lecą już tylko reklamy i zła muzyka, wiec strata nie jest wielka.

Ceny

Minimum 112 900 zł. Tyle trzeba zapłacić za wyposażenie podstawowe Business. To podobne pieniądze, za ile kupić można bardzo dobrze wyposażonego Kadjara. Auto wprawdzie o zupełnie innym charakterze, ale o zbliżonych osiągach, przestrzeni dla pasażerów oraz bagaży.

W podstawie dostajemy już większość systemów bezpieczeństwa, ale mniejsze ekrany – zarówno ten za kierownicą (4,2″), jak i ten na konsoli centralnej (8″). Nie ma też elektrycznego hamulca postojowego z funkcją Auto Hold, lepszego nagłośnienia, lusterka fotochromatycznego, bezprzewodowego ładowania smartfona, systemu bezkluczykowego, czy czujników parkowania z przodu. Za to jest już kamera cofania.

Wyżej wymienione elementy dostaniemy w wyposażeniu Premium za 128 900 zł. Natomiast największy wypas dostaniemy za 139 900 zł, czyli wyposażenie Platinum, który nie ma już żadnej dopłaty poza lakierem metalizowanym. Którego też kupować nie ma sensu, bo Ioniq w białym wygląda najlepiej.

Za takie pieniądze mamy dodatkowo m.in. Elektrycznie regulowany fotel kierowcy, Skórzana tapicerka, czy wentylowane fotele przednie.

Reasumując

Jeżeli więcej jeździsz w mieście, niż w trasie – Ioniq Hybrid to znakomity samochód. Jeżeli znowu więcej w trasie, to lepiej poszukaj czegoś z nowoczesnym dieslem.

Podgrzewane/wentylowane fotele, podgrzewana kierownica. Przyciski umieszczone są w bardzo wygodnym miejscu.
Odświeżona grafika interfejsu multimediów na ekranie o przekątnej 10,25″ prezentuje się bardzo dobrze.
Podłokietnik jest duży, ale niestety nie ma żadnej regulacji. Przy wzroście 1,9 m był jednak dla mnie w odpowiednim miejscu.
Nagłośnienie Infinity potrafi zagrać całkiem przyjemnie, nawet gdy mocno zwiększymy głośność.
Granatowe podświetlenie ambientowe – koloru zmienić nie można.
Przyciski do obsługi ekranu za kierownicą, który kryje bardzo dużo funkcji dotyczących systemów bezpieczeństwa.

  • Add to Phrasebook
    • No word lists for English -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Spanish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Hyundai Ioniq Hybrid po liftingu – TEST
Hyundai Ioniq Hybrid po liftingu – TEST
Hyundai Ioniq Hybrid po liftingu – TEST

Trochę nie ogarniam tej hybrydy w dobie nowoczesnych diesli. Jakbym delikatnie nie jeździł nowym Ioniqiem Hybrid, to potrzebował on niewiele mniej paliwa (pół litra), co większy Renault Kadjar z dieslem o mocy 150 KM oraz z napędem 4×4, którym jeździłem tuż po Hyundaiu.

W mieście, przy naprawdę sporych staraniach, raz udało mi się uzyskać 5,4 litra na 100 km. W większości przypadków kursowanie po mieście kończyło się jednak wynikiem 6 litrów na 100 km. W porównaniu do podobnych aut z silnikami benzynowymi – ok, jest nieźle. Te zwykle potrzebują do miasta 8-10 litrów na 100 km.

Natomiast przecież jest jeszcze diesel. Wspomniany Kadjar w mieście też potrzebuje 6 litrów na 100 km, zaś przy 140 km/h w trasie – 7 litrów. I to jest ten niezręczny moment, kiedy nowoczesny diesel, bo to nowa konstrukcja o pojemności 1,75 litra, jest wg mnie przyjemniejszy w odbiorze, niż hybryda.

Czuć to zwłaszcza w trasie…

Gdzie Kadjar po wrzuceniu odpowiedniego biegu, po prostu przyspieszał. Natomiast Ioniq Hybrid po wciśnięciu gazu w podłogę, miał długą przerwę, a potem wprawdzie sprawnie przyspieszał, ale wkręcał się przy tym na kosmiczne obroty i mocno hałasował. A to nie ma nic wspólnego z komfortem.

W skład napędu Ioniqa wchodzi silnik benzynowy, wolnossący, o oznaczeniu 1.6 GDi. Ma 105 KM oraz 147 Nm przy 4000 obr./min. Do tego dochodzi silnik elektryczny o mocy 43,5 KM i z momentem 147 Nm. Łączna moc hybrydy to 141 KM oraz 235 Nm. Producent chwali się momentem 265 Nm, ale dostępny jest on wyłącznie na biegu pierwszym.

Do tego mamy akumulator o pojemności 1,56 kWh, czyli nie za duży. W efekcie przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 10,8 sekundy, a prędkość maksymalna to 185 km/h.

Dla porównania, wspomniany Kadjar w dieslu i z 4×4 do 100 km/h przyspiesza w 10,6 s i rozpędza się do 197 km/h. W efekcie jedyną w miarę namacalną korzyścią z posiadania hybrydy jest ekologia i niższa emisja CO2. Podczas gdy Ioniq Hybrid emituje 100-119 g/km, to Kadjar wyrzuca z wydechu aż 153-155 g/km.

No dobra, Ioniq miał też automat, a ów Kadjar występuje tylko w manualu. Więc po mieście Hyundaiem jeździło mi się znacznie bardziej komfortowo.

Do miasta wolałbym hybrydę Ioniq. Na trasę – diesla od Renault.

Wnętrze to znakomita robota

Może poza granatowym podświetleniem wnętrza, które wygląda równie źle jak w Golfie IV, albo Passacie B5.

Najbardziej cieszy jednak fakt, że Hyundai zastosował na konsoli centralnej bardzo duży i wyraźny ekran o przekątnej 10,25 cala (wymaga dopłaty w podstawowym wyposażeniu Business). Poprawiono też interfejs multimediów, który wcześniej wyglądał dosyć archaicznie. Jest bardzo szybki, responsywny, chociaż jego obsługa wymagała ode mnie kilku dni przyzwyczajenia.

Mamy obsługę Android Auto, mamy i Apple CarPlay. W przypadku Androida niestety nie jest wykorzystywana cała powierzchnia ekranu. Na części wyświetlacza mamy wielkie logo Android Auto i tyle. A można było tam było chociaż wrzucić jakieś dane, choćby o statusie pracy hybrydy.

Wspomnieć muszę też o kamerze cofania

Która daje obraz fenomenalnej jakości. Tak dobry obraz do tej pory widywałem głównie w samochodach klasy premium – i to nie we wszystkich. Manewrowanie po parkingach jest więc bardzo przyjemne.

Rzecz kolejna to wyświetlacz umieszczony za kierownicą, który może mieć 7 cali. Jest po prostu bardzo estetyczny. Ponadto służy do konfigurowania ustawień samochodu, jak np. praca systemów bezpieczeństwa.

Wyposażenie, jak to w Hyundaiu, może być na bogato

Z rzeczy rzadko spotykanych wymienić należy fotele przednie nie tylko podgrzewane, ale i wentylowane. Dostępne w najwyższym wyposażeniu Platinum (139 900 zł), wraz ze skórzaną tapicerką. Kierownica rzecz jasna też może być podgrzewana i to już od wyposażenia Premium za 128 900 zł.

Do wykończenia też trudno mieć uwagi – jest bardzo dobrze. Ale akurat do tego Hyundai przyzwyczajał mnie już od lat. Ergonomia to też znakomita robota. Nie ma tu przycisków w dziwnych miejscach. Bo na przykład Nissan, albo Renault potrafi czasami zamontować jakiś przycisk w dość odpałowym miejscu. W Ioniqu wszystko jest pod ręką, włączenie z regulacją siły podświetlenia w nocy.

Jeżeli chodzi o przestrzeń w kabinie, to jest znakomicie

Ale jak inaczej ma być w aucie mierzącym aż 4,47 m długości. Gdy kierowca ma 1,9 m wzrostu, to za nim spokojnie zmieści się pasażer o takich samych gabarytach. Jest też bardzo przestronny bagażnik o pojemności 456 litrów.

Są też świetne systemy bezpieczeństwa, ale tutaj Hyundai od lat jest na bieżąco, więc zaskoczenia nie ma. Mamy system antykolizyjny z wykrywaniem pieszych, system utrzymujący pas ruchu, aktywny tempomat, czy system wykrywania ruchu poprzecznego. Czyli jeżeli się zagapimy, prawdopodobnie elektronika uratuje nam tyłek u unikniemy kolizji. Raz miałem okazję z systemu antykolizyjnego skorzystać w modelu i30. Działa.

Wady

To co w każdym Hyundaiu zauważyłem, chyba tylko poza Elantrą, zawieszenie mogłoby pracować odrobinę bardziej miękko. Ja nie mam sportowych zapędów, zdecydowanie wolę komfort.

Wspomniane już, granatowe podświetlenie kabiny pod względem estetycznym jest dla mnie takie 3/10.

Nie mogłem też namierzyć jak zmieniać częstotliwość radia. Na szczęście w radio lecą już tylko reklamy i zła muzyka, wiec strata nie jest wielka.

Ceny

Minimum 112 900 zł. Tyle trzeba zapłacić za wyposażenie podstawowe Business. To podobne pieniądze, za ile kupić można bardzo dobrze wyposażonego Kadjara. Auto wprawdzie o zupełnie innym charakterze, ale o zbliżonych osiągach, przestrzeni dla pasażerów oraz bagaży.

W podstawie dostajemy już większość systemów bezpieczeństwa, ale mniejsze ekrany – zarówno ten za kierownicą (4,2″), jak i ten na konsoli centralnej (8″). Nie ma też elektrycznego hamulca postojowego z funkcją Auto Hold, lepszego nagłośnienia, lusterka fotochromatycznego, bezprzewodowego ładowania smartfona, systemu bezkluczykowego, czy czujników parkowania z przodu. Za to jest już kamera cofania.

Wyżej wymienione elementy dostaniemy w wyposażeniu Premium za 128 900 zł. Natomiast największy wypas dostaniemy za 139 900 zł, czyli wyposażenie Platinum, który nie ma już żadnej dopłaty poza lakierem metalizowanym. Którego też kupować nie ma sensu, bo Ioniq w białym wygląda najlepiej.

Za takie pieniądze mamy dodatkowo m.in. Elektrycznie regulowany fotel kierowcy, Skórzana tapicerka, czy wentylowane fotele przednie.

Reasumując

Jeżeli więcej jeździsz w mieście, niż w trasie – Ioniq Hybrid to znakomity samochód. Jeżeli znowu więcej w trasie, to lepiej poszukaj czegoś z nowoczesnym dieslem.

Podgrzewane/wentylowane fotele, podgrzewana kierownica. Przyciski umieszczone są w bardzo wygodnym miejscu.
Odświeżona grafika interfejsu multimediów na ekranie o przekątnej 10,25″ prezentuje się bardzo dobrze.
Podłokietnik jest duży, ale niestety nie ma żadnej regulacji. Przy wzroście 1,9 m był jednak dla mnie w odpowiednim miejscu.
Nagłośnienie Infinity potrafi zagrać całkiem przyjemnie, nawet gdy mocno zwiększymy głośność.
Granatowe podświetlenie ambientowe – koloru zmienić nie można.
Przyciski do obsługi ekranu za kierownicą, który kryje bardzo dużo funkcji dotyczących systemów bezpieczeństwa.

  • Add to Phrasebook
    • No word lists for English -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Polish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy
  • Add to Phrasebook
    • No word lists for Spanish -> Polish…
    • Create a new word list…
  • Copy