Volkswagen Viloran – to mógł być nowy Sharan dla Europy, ale nikt by go nie kupował

Choć w Europie duże vany wymierają, to nadal są miejsca, gdzie opłaca się w nie inwestować. Volkswagen właśnie zaprezentował w Chinach model Viloran, czyli potencjalnego następcę Sharana. Potencjalnego, bo oferowanie takiego auta w Europie dziś nie miałoby już większego sensu.

Jeszcze dekadę temu vany klasy średniej cieszyły się w Europie sporym powodzeniem. Swoje propozycje oferowało kilka dużych producentów, a z rynkowego wyboru cieszyły się choćby duże rodziny i taksówkarze obsługujący lotniska i dworce kolejowe.

Teraz mamy koniec 2019 roku i – parafrazując Turnaua – na wystawach cichosza, u dealerów cichosza. Po dużych vanach nie zostało praktycznie śladu. Obecnie, w Polskich salonach można kupić tylko propozycje od Forda (S-Max i Galaxy) oraz koncernu VW (Alhambrę i Sharana). Tyle.

Gorzkiego smaku dodaje fakt, że wszystkie te modele to konstrukcje drugiej, a w przypadku Volkswagena i Seata – nawet i czwartej świeżości. Ford już zapowiedział, że za 2 lata swoje vany zastąpi crossoverem. Co z hiszpańsko-niemieckimi weteranami?

Do końca nie wiadomo – Alhambrę miał wstępnie zastąpić przedstawiony rok temu SUV Tarraco, ale auto dalej żyje i ma się dobrze. Skoro zatem konkretnych planów nie ma, to produkcja tego auta zostanie prawdopodobnie po cichu wygaszona.

Volkswagen ma rzekomo niebawem przedstawić nowego minivana o roboczej nazwie “Variosport”, który zbiorczo zastąpi i Golfa Sportsvan, i Tourana, i Sharana. Czy będzie wyglądał tak, jak nowość producenta prosto z Chin? Mało prawdopodobne – jeśli już, to mógłby być Sharanem 3. generacji.

Volkswagen Viloran nie udaje, że ma sprostać uniwersalnym gustom osób szukających rodzinnego auta. To wielki, ponad 5,3-metrowy van celujący w specyficzne, niespotykane poza Azją grono klientów lubiących auta rodzinne z wystrojem wnętrza rodem z luksusowej limuzyny.

Takie modele oferuje już w Chinach, gdzie zadebiutował Viloran, Buick z modelem GL8 i Lexus z modelem LM. Ruch Volkswagena to zatem odpowiedź na działania konkurencji i wyraz nadziei, że jest jeszcze na świecie jakieś miejsce, gdzie opłaca się inwestować w vany.

Sprzedaż Vilorana ruszy w Chinach w pierwszej połowie 2020 roku i raczej nie rozszerzy się na inne regiony poza Dalekim Wschodem. Na pocieszenie, dla osób szukających dużych rodzinnych aut została w Europie furtka – osobowe wersje dostawczaków. W tej dziedzinie, już za rok czeka nas premiera – zupełnie nowy Multivan.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Volkswagen Viloran – to mógł być nowy Sharan dla Europy, ale nikt by go nie kupował
Volkswagen Viloran – to mógł być nowy Sharan dla Europy, ale nikt by go nie kupował
Volkswagen Viloran – to mógł być nowy Sharan dla Europy, ale nikt by go nie kupował

Choć w Europie duże vany wymierają, to nadal są miejsca, gdzie opłaca się w nie inwestować. Volkswagen właśnie zaprezentował w Chinach model Viloran, czyli potencjalnego następcę Sharana. Potencjalnego, bo oferowanie takiego auta w Europie dziś nie miałoby już większego sensu.

Jeszcze dekadę temu vany klasy średniej cieszyły się w Europie sporym powodzeniem. Swoje propozycje oferowało kilka dużych producentów, a z rynkowego wyboru cieszyły się choćby duże rodziny i taksówkarze obsługujący lotniska i dworce kolejowe.

Teraz mamy koniec 2019 roku i – parafrazując Turnaua – na wystawach cichosza, u dealerów cichosza. Po dużych vanach nie zostało praktycznie śladu. Obecnie, w Polskich salonach można kupić tylko propozycje od Forda (S-Max i Galaxy) oraz koncernu VW (Alhambrę i Sharana). Tyle.

Gorzkiego smaku dodaje fakt, że wszystkie te modele to konstrukcje drugiej, a w przypadku Volkswagena i Seata – nawet i czwartej świeżości. Ford już zapowiedział, że za 2 lata swoje vany zastąpi crossoverem. Co z hiszpańsko-niemieckimi weteranami?

Do końca nie wiadomo – Alhambrę miał wstępnie zastąpić przedstawiony rok temu SUV Tarraco, ale auto dalej żyje i ma się dobrze. Skoro zatem konkretnych planów nie ma, to produkcja tego auta zostanie prawdopodobnie po cichu wygaszona.

Volkswagen ma rzekomo niebawem przedstawić nowego minivana o roboczej nazwie “Variosport”, który zbiorczo zastąpi i Golfa Sportsvan, i Tourana, i Sharana. Czy będzie wyglądał tak, jak nowość producenta prosto z Chin? Mało prawdopodobne – jeśli już, to mógłby być Sharanem 3. generacji.

Volkswagen Viloran nie udaje, że ma sprostać uniwersalnym gustom osób szukających rodzinnego auta. To wielki, ponad 5,3-metrowy van celujący w specyficzne, niespotykane poza Azją grono klientów lubiących auta rodzinne z wystrojem wnętrza rodem z luksusowej limuzyny.

Takie modele oferuje już w Chinach, gdzie zadebiutował Viloran, Buick z modelem GL8 i Lexus z modelem LM. Ruch Volkswagena to zatem odpowiedź na działania konkurencji i wyraz nadziei, że jest jeszcze na świecie jakieś miejsce, gdzie opłaca się inwestować w vany.

Sprzedaż Vilorana ruszy w Chinach w pierwszej połowie 2020 roku i raczej nie rozszerzy się na inne regiony poza Dalekim Wschodem. Na pocieszenie, dla osób szukających dużych rodzinnych aut została w Europie furtka – osobowe wersje dostawczaków. W tej dziedzinie, już za rok czeka nas premiera – zupełnie nowy Multivan.