Elektryczny pickup Tesla Cybertruck to najbardziej absurdalna premiera roku

Zapowiadany od miesięcy pierwszy pickup Tesli doczekał się wreszcie premiery. Nazywa się Cybertruck, mierzy 5,8 metra długości, ma nawet 800 km zasięgu i rozpędza się do 100 km/h w 3 sekundy. Tylko ten wygląd – szokujący, absurdalny, niedorzeczny… A na pewno nie z tej ziemi.

Zgodnie z zapowiedziami, z końcem 2019 roku Tesla przedstawiła oficjalnie swoją pierwszą w historii półciężarówkę. To, co jednak widać na zdjęciach trudno w jakikolwiek sposób porównać z wyobrażeniami tego auta, na jakie można się było natknąć w sieci w ostatnich miesiącach.

Roboczo okrzyknięte mianem Tesla Model T auto wyobrażano sobie jako podwyższoną, bojowo wyglądającą wariację na temat flagowego crossovera Model X. Elon Musk i jego firma z Fremont w Kalifornii postanowiła sobie jednak z nas wszystkich zadrwić.

Efekt prac konstruktorów producenta zaskoczył chyba wszystkich, niedowierzając w efekt, jakim Tesla pochwaliła się na konferencji w czwartkowy wieczór 21 listopada. Kalifornijski pickup nazywa się Tesla Cybertruck i swoim wyglądem łamie wszystkie dotychczasowe konwenanse.

Mierzący ponad 5,8 metra wielki pickup szokuje swoimi ekscentrycznymi proporcjami przypominającymi rysunki aut u kilkuletnich dzieci i wyobrażenia o pojazdach kosmitów z filmów science fiction. Szczególnie dziwnie prezentuje się “szpiczasty” dach i samo jednobryłowe nadwozie.

Wnętrze utrzymano w równie surowym, dystopijnym klimacie. Tesla Cybertruck pomieści 5 osób, ma kokpit zdobiony przez tradycyjny wielki dotykowy ekran, a zamiast kierownicy zamontowano coś przypominające uchwyt do sterowania kosmicznych statków. To już nie minimalizm – to jakiś inny poziom świadomości.

Do napędu Tesli Cyertruck wykorzystano rzecz jasne napęd elektryczny, który pozwala rozpędzić się do 100 km/h w 3 sekundy i maksymalnie toczyć się 209 km/h. Zasięg topowej wersji ma wynosić imponujące, jak na auta elektryczne, 800 kilometrów.

Taka przyjemność będzie jednak kosztować klientów 69 900 dolarów. Kto chce zapłacić mniej, czyli odpowiednio 39 900 dolarów i 49 900 dolarów, otrzyma zasięgi wynoszące 400 lub 480 kilometrów. Masa własna w zależności od wersji ma wynosić nawet, uwaga, 6,3 tony.

A teraz najlepsze. To, co widać na zdjęciach, to nie prototyp. To produkcyjny samochód, który ma trafić do regularnej sprzedaży w 2021 roku, czyli za nieco ponad rok. Tesla już teraz zbiera na Cybertrucka zaliczki w kwocie 100 dolarów. The future is now. Tylko czy musi ona wyglądać tak odstraszająco?

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Elektryczny pickup Tesla Cybertruck to najbardziej absurdalna premiera roku
Elektryczny pickup Tesla Cybertruck to najbardziej absurdalna premiera roku
Elektryczny pickup Tesla Cybertruck to najbardziej absurdalna premiera roku

Zapowiadany od miesięcy pierwszy pickup Tesli doczekał się wreszcie premiery. Nazywa się Cybertruck, mierzy 5,8 metra długości, ma nawet 800 km zasięgu i rozpędza się do 100 km/h w 3 sekundy. Tylko ten wygląd – szokujący, absurdalny, niedorzeczny… A na pewno nie z tej ziemi.

Zgodnie z zapowiedziami, z końcem 2019 roku Tesla przedstawiła oficjalnie swoją pierwszą w historii półciężarówkę. To, co jednak widać na zdjęciach trudno w jakikolwiek sposób porównać z wyobrażeniami tego auta, na jakie można się było natknąć w sieci w ostatnich miesiącach.

Roboczo okrzyknięte mianem Tesla Model T auto wyobrażano sobie jako podwyższoną, bojowo wyglądającą wariację na temat flagowego crossovera Model X. Elon Musk i jego firma z Fremont w Kalifornii postanowiła sobie jednak z nas wszystkich zadrwić.

Efekt prac konstruktorów producenta zaskoczył chyba wszystkich, niedowierzając w efekt, jakim Tesla pochwaliła się na konferencji w czwartkowy wieczór 21 listopada. Kalifornijski pickup nazywa się Tesla Cybertruck i swoim wyglądem łamie wszystkie dotychczasowe konwenanse.

Mierzący ponad 5,8 metra wielki pickup szokuje swoimi ekscentrycznymi proporcjami przypominającymi rysunki aut u kilkuletnich dzieci i wyobrażenia o pojazdach kosmitów z filmów science fiction. Szczególnie dziwnie prezentuje się “szpiczasty” dach i samo jednobryłowe nadwozie.

Wnętrze utrzymano w równie surowym, dystopijnym klimacie. Tesla Cybertruck pomieści 5 osób, ma kokpit zdobiony przez tradycyjny wielki dotykowy ekran, a zamiast kierownicy zamontowano coś przypominające uchwyt do sterowania kosmicznych statków. To już nie minimalizm – to jakiś inny poziom świadomości.

Do napędu Tesli Cyertruck wykorzystano rzecz jasne napęd elektryczny, który pozwala rozpędzić się do 100 km/h w 3 sekundy i maksymalnie toczyć się 209 km/h. Zasięg topowej wersji ma wynosić imponujące, jak na auta elektryczne, 800 kilometrów.

Taka przyjemność będzie jednak kosztować klientów 69 900 dolarów. Kto chce zapłacić mniej, czyli odpowiednio 39 900 dolarów i 49 900 dolarów, otrzyma zasięgi wynoszące 400 lub 480 kilometrów. Masa własna w zależności od wersji ma wynosić nawet, uwaga, 6,3 tony.

A teraz najlepsze. To, co widać na zdjęciach, to nie prototyp. To produkcyjny samochód, który ma trafić do regularnej sprzedaży w 2021 roku, czyli za nieco ponad rok. Tesla już teraz zbiera na Cybertrucka zaliczki w kwocie 100 dolarów. The future is now. Tylko czy musi ona wyglądać tak odstraszająco?