“Potworna babo, o mało nie zabiłaś dziecka” – apel pieszego do kobiety w BMW

Do emocjonującej wymiany zdań zrealizowanej nietypowymi metodami doszło na początku listopada w Warszawie. Pewien mieszkaniec bloku zbulwersowany widokiem BMW poruszającego się chodnikiem, wystosował do kierującej pisemny apel. Ta nie pozostała mu dłużna.

Problem poruszania się samochodami po chodnikach od lat budzi emocje w dużych polskich miastach, a szczególne miejsce ma w medialnych przekazach Warszawa, gdzie z wyraźnie rosnącym zaangażowaniem nagłaśnia się w ostatnich latach przypadki arogancji kierujących wobec pieszych.

Niektórzy, jak prowadzący na YouTube kanał “Stop Cham Warszawa” inspirowany rosyjskim oryginałem, starają się zwalczać naganny zwyczaj za pomocą subtelnej złośliwości, ale na ogół kulturalnej, celnej i opanowanej.

Innym, puszczają nerwy, jak pewnemu mieszkańcowi warszawskiej Ochoty, który w słusznej sprawie, choć w zdecydowanie zbyt wulgarny i zawierający groźby karalne sposób, postanowił zwrócić się do sąsiadki poruszającej szarym BMW po chodniku.

Mężczyzna nakleił na drzwi klatki schodowej kartkę z apelem do kobiety, zarzucając jej, że swoim niezgodnym z prawem manewrem stworzyła zagrożenie dla dwuletniego chłopca, którego rzekomo o mało nie potrąciła jadąc 30 km/h. Sprawę nagłośnił portal Warszawa w Pigułce.

Sprawa wywołała gorącą dyskusję w sieci, a jak się okazało – to nie był koniec całego zamieszania. Kierująca szarym BMW postanowiła odpowiedzieć na odezwę sąsiada w analogiczny sposób – naklejając kartkę z ripostą na drzwi klatki schodowej.

Stwierdziła, że nie jechała 30 km/h, a góra 10, a poza tym samochód to przecież nie rower, więc nie schowa go w mieszkaniu. Do tego “brakuje parkingów”, więc prosi o “wyrozumiałość”. Takie argumenty mieszkanka Ochoty uznała za wystarczające, by usprawiedliwić jazdę autem po chodniku.

źródło: Warszawa w Pigułce

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

“Potworna babo, o mało nie zabiłaś dziecka” – apel pieszego do kobiety w BMW
“Potworna babo, o mało nie zabiłaś dziecka” – apel pieszego do kobiety w BMW
“Potworna babo, o mało nie zabiłaś dziecka” – apel pieszego do kobiety w BMW

Do emocjonującej wymiany zdań zrealizowanej nietypowymi metodami doszło na początku listopada w Warszawie. Pewien mieszkaniec bloku zbulwersowany widokiem BMW poruszającego się chodnikiem, wystosował do kierującej pisemny apel. Ta nie pozostała mu dłużna.

Problem poruszania się samochodami po chodnikach od lat budzi emocje w dużych polskich miastach, a szczególne miejsce ma w medialnych przekazach Warszawa, gdzie z wyraźnie rosnącym zaangażowaniem nagłaśnia się w ostatnich latach przypadki arogancji kierujących wobec pieszych.

Niektórzy, jak prowadzący na YouTube kanał “Stop Cham Warszawa” inspirowany rosyjskim oryginałem, starają się zwalczać naganny zwyczaj za pomocą subtelnej złośliwości, ale na ogół kulturalnej, celnej i opanowanej.

Innym, puszczają nerwy, jak pewnemu mieszkańcowi warszawskiej Ochoty, który w słusznej sprawie, choć w zdecydowanie zbyt wulgarny i zawierający groźby karalne sposób, postanowił zwrócić się do sąsiadki poruszającej szarym BMW po chodniku.

Mężczyzna nakleił na drzwi klatki schodowej kartkę z apelem do kobiety, zarzucając jej, że swoim niezgodnym z prawem manewrem stworzyła zagrożenie dla dwuletniego chłopca, którego rzekomo o mało nie potrąciła jadąc 30 km/h. Sprawę nagłośnił portal Warszawa w Pigułce.

Sprawa wywołała gorącą dyskusję w sieci, a jak się okazało – to nie był koniec całego zamieszania. Kierująca szarym BMW postanowiła odpowiedzieć na odezwę sąsiada w analogiczny sposób – naklejając kartkę z ripostą na drzwi klatki schodowej.

Stwierdziła, że nie jechała 30 km/h, a góra 10, a poza tym samochód to przecież nie rower, więc nie schowa go w mieszkaniu. Do tego “brakuje parkingów”, więc prosi o “wyrozumiałość”. Takie argumenty mieszkanka Ochoty uznała za wystarczające, by usprawiedliwić jazdę autem po chodniku.

źródło: Warszawa w Pigułce